|
sobota, 21 październik 2006 |
"Jak powiedział prof. Giertych, jego wątpliwości jako genetyka, budzi przede wszystkim powszechnie przekonanie, że nowe gatunki powstają w procesie ewolucji na skutek zmian w genach, czyli mutacji. Jak podkreślił, mutacje są destrukcyjnym czynnikiem i mogą prowadzić do degeneracji gatunku, ale nie do jego rozwoju i powstania nowego." A myślałem że już chyba wszystko usłyszałem co mogłem usłyszeć z ust Giertychów a tu takie cuda. Darwin przewraca się w grobie słuchając ojca naszego pięknego Romana! Mam tylko wielką nadzieję że ojciec nie zasugeruje synowi jakichś zmian w polskiej edukacji, i teoria Darwina nie zostanie usunięta z programów nauczania. Już nieważne co Giertych mówi o ewolucji, ja jestem przekonany że jednak mnie ona objęła i poczyniłem przez te wszystkie lata jakieś postępy różnicując się od małpy, żal mi tylko ludzi którzy przez ewolucję zostali pominięci... (Pest)
Jedna osoba skomentowała ten artykuł. Robert Kowalczyk, 1) Co do mutacji, to nawet najbardziej bezkrytyczni ewolucjoniści przyznają, że wszelkie mutacje są w większości niekorzystne, a mutacje korzystne stanowią wielką rzadkość. To tyle, co do samego faktu, natomiast ocena tego faktu wygląda rozmaicie. Ocena profesora Gietycha różni się od oceny zwolenników teorii ewolucji, którzy oprócz przyznania, że w większości mutacje rzeczywiście prowadzą do degeneracji, widzą też taką ewentualność, że mogą prowadzić do rozwoju.
2) Niniejsza uwaga dotyczy w zasadzie tylko języka, nie zaś samego przedmiotu. Teoria Darwina w jej pierwotnej formie nie jest obecna w programie nauczania szkół. W ogóle wśród współczesnych naukowców będących zwolennikami teorii ewolucji pewnie ciężko byłoby pewnie znaleźć choć jednego akceptującego w pełni pierwotny darwinizm. Popularny jest natomiast neodarwinizm w jego różnych odmianach. |