Gdyby wybory parlamentarne odbywały się w najbliższą niedzielę Platforma Obywatelska uzyskałaby 42,9% głosów, Prawo i Sprawiedliwość 29,8%. SLD uzyskałoby wynik 13,6%, a PSL 5,3%. Te partie weszłyby d...
Czytaj Więcej ...
TNS OBOP
Gdyby wybory parlamentarne odbyły się w sierpniu, wygrałaby je Platforma Obywatelska z 45-procentowym poparciem - wynika z najnowszego sondażu TNS OBOP. PiS odnotowuje w tym sondażu 29% poparcia, a SL...
Czytaj Więcej ...
Tusk = Kononowicz
Ostatnio całą Polskę obiegła informacja, że rząd Donalda Tuska ma w planie podwyżkę podatku VAT. Zakładane przez resort finansów w projekcie Wieloletniego Planu Finansowego Państwa trzy nowe stawki VA...
Czytaj Więcej ...
Chwilowy koniec kaczyzmu
Jarosław Kaczyński przegrał batalię u najwyższy urząd z Bronisławem Komorowskim. Czy to oznacza, że definitywnie pożegnaliśmy erę kaczyzmu, tajnych agentów, służb specjalnych i szczucia teczkami?
...
Czytaj Więcej ...
Komorowski prezydentem
Według danych Państwowej Komisji Wyborczej ze 100 proc. obwodów Bronisław Komorowski otrzymał w II turze wyborów prezydenckich 53,01 proc. głosów, a Jarosław Kaczyński - 46,99 proc. głosów. Frekwencja...
Czytaj Więcej ...
Wyścig szczurów rozpoczęty
piątek, 29 maj 2009
Mówiąc wyścig szczurów mam oczywiście na myśli całe te przedstawienie przed wyborami do Parlamentu Europejskiego, które odbędą się 7 czerwca. Rozpoczął się spektakl kłamstw, obłudy, manipulacji i pustych obietnic.
Bombardują nas coraz to nowe spoty reklamowe, które mają nas, wyborców przekonać do głosowania na taką partię a nie inną. Niestety te krótkie reklamówki partii politycznych zazwyczaj są przesiąknięte nienawiścią i nie zawierają wcale (bądź tylko w śladowych ilościach) merytorycznych, konkretnych propozycji, jak zmienić lub poprawić życie Polaków w UE. Z partii, które startują w wyborach do PE chyba pod tym względem najbardziej nieciekawie wypada PiS. Partia braci Kaczyńskich podbija już dawno zdobyte duszyczki, emanuje agresją i nienawiścią, szuka zewnętrznych rogów w postaci Niemców, tajnego układu - tylko po co? Czy Jarosław Kaczyński myśli, że w ten sposób zdobędzie nową rzeszę wyborców? Według mnie bardzo się myli, jego spoty trafiają głównie do ludzi już dawno owładniętych "teorią spisku" - czyli stałych wyborców PiS-u.
Platforma Obywatelska idzie troszkę w innym kierunku, w swoim najnowszym spocie PO zachowuje chociaż jeden konkret, przy okazji umieszczając Jarosława Kaczyńskiego w roli głównej - jednak bez agresji a z jakimś pomysłem. Oto ten spot:
Ale spoty to nie cała kampania, w nią włączyło się już wiele osób i instytucji, między innymi Prezydent i Kościół.
Prezydent Kaczyński oczywiście nie może oficjalnie agitować do głosowania na jakąś partię, ale za to przed wyborami aktywność Prezydenta znacząco wzrosła, szczególnie jeżeli chodzi o orędzia. Lech Kaczyński wygłosił nam niedawno orędzie, w którym oczywiście skrytykował rząd Donalda Tuska za nieudolną walkę z kryzysem - dlaczego Prezydentowi zebrało się na taką krytykę tuż przed wyborami? - odpowiedzcie sobie sami. Brak wielkiego kryzysu w Polsce jest parti braci Kaczyńskich bardzo nie na rękę, bo przecież jak tak może być, skoro PO tragicznie rządzi - to musi się też pojawić tragiczny w skutkach kryzys. Jednak mimo próby zaklinania rzeczywistości zarówno przez PiS jak i przez Lecha Kaczyńskiego dzisiejszy komunikat na Wirtualnej Polsce głosi: "Wbrew obawom niektórych analityków produkt krajowy brutto w I
kwartale nie jest ujemny. Jesteśmy jednym z niewielu krajów w Europie,
który może się tym pochwalić."
Instytucją, która jest chyba najbardziej zaabsorbowana wyborami do PE jest Kościół. Jego zbrojne i skrajne ramie w postaci rozgłośni Tadeusza Rydzyka toczy prawie otwartą kampanię wyborczą na rzecz Prawa i Sprawiedliwości. Doszło nawet do tego, że Rydzyk wraz ze swoim nadwornym rycerzem Jerzym Nowakiem prowadzi audycję pt "Leksykon Eurowyborczy" - w której dają błogosławieństwa wybranym, oraz rzucają klątwy na niewiernych rozgłośni.
Jakie jeszcze "kwiatki" ujrzymy przed 7 czerwca to sie okaże, przed nami kolejne orędzie Lecha Kaczyńskiego, które mam nadzieję skończy się jedynie na zachęcaniu do pójścia na wybory, a nie agitowaniu do wybrania "właściwej" opcji politycznej. Ubolewam nad tym, że ta kampania (zresztą jak i poprzednia) to głównie szarpanina i brak rzeczowych propozycji.
Gorąco zachęcam do pójścia na wybory 7 czerwca, nieważne na kogo oddacie głos, ale jako Polski Naród powinniśmy zadbać o naszą demokrację. Jeśli nie idziesz na wybory to nie narzekaj potem na stan polityki w naszym kraju, siła radykałów w stylu wyznawców Rydzyka opiera się na ich posłuszeństwie. Po niedzielnej mszy 7 czerwca gro moherowych wyznawców Radia Maryja pomaszeruje do urn wyborczych zagłosować na swoją, jedyną partię. Tylko wysoka frekwencja wszystkich wyborców może nas uratować przed "politycznym średniowieczem". (Pest)