Gdyby wybory prezydenckie odbywały się na początku lutego, pierwszą ich turę wygrałby reprezentant PO - niezależnie od tego czy byłby to Bronisław Komorowski czy Radosław Sikorski - wynika z najnowsze...
Czytaj Więcej ...
Wiktor Juszczenko - zdrajca Polski i Ukrainy
22 stycznia Juszczenko specjalnym dekretem nadał pośmiertnie tytuł Bohatera Ukrainy przywódcy Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) Stepanowi Banderze. Tydzień później, w trakcie obchodów roczni...
Czytaj Więcej ...
GfK Polonia
Co czwarty wyborca chce w pierwszej turze oddać głos na Bronisława Komorowskiego, gdyby to on był kandydatem PO w tegorocznych wyborach prezydenckich - wynika z sondażu GfK Polonia dla "Rzeczpospolite...
Czytaj Więcej ...
TNS OBOP
Gdyby wybory do Sejmu odbyły się w pierwszej połowie lutego, na kandydatów PO głosowałoby 57% badanych zdecydowanych na wzięcie udziału w głosowaniu. Na poparcie 25% mogłoby liczyć PiS - wynika z sond...
Czytaj Więcej ...
Lepper i Łyżwiński - ludzie z wyrokami
Sąd wydał wyroki w sprawie seksafery. Andrzej Lepper został skazany na 2 lata i 3 miesiące, natomiast Stanisław Łyżwiński otrzymał wyrok w wysokości 5 lat. Wyroki są bez zawieszenia.
Szczerze mówi...
Czytaj Więcej ...
Wyścig szczurów rozpoczęty
piątek, 29 maj 2009
Mówiąc wyścig szczurów mam oczywiście na myśli całe te przedstawienie przed wyborami do Parlamentu Europejskiego, które odbędą się 7 czerwca. Rozpoczął się spektakl kłamstw, obłudy, manipulacji i pustych obietnic.
Bombardują nas coraz to nowe spoty reklamowe, które mają nas, wyborców przekonać do głosowania na taką partię a nie inną. Niestety te krótkie reklamówki partii politycznych zazwyczaj są przesiąknięte nienawiścią i nie zawierają wcale (bądź tylko w śladowych ilościach) merytorycznych, konkretnych propozycji, jak zmienić lub poprawić życie Polaków w UE. Z partii, które startują w wyborach do PE chyba pod tym względem najbardziej nieciekawie wypada PiS. Partia braci Kaczyńskich podbija już dawno zdobyte duszyczki, emanuje agresją i nienawiścią, szuka zewnętrznych rogów w postaci Niemców, tajnego układu - tylko po co? Czy Jarosław Kaczyński myśli, że w ten sposób zdobędzie nową rzeszę wyborców? Według mnie bardzo się myli, jego spoty trafiają głównie do ludzi już dawno owładniętych "teorią spisku" - czyli stałych wyborców PiS-u.
Platforma Obywatelska idzie troszkę w innym kierunku, w swoim najnowszym spocie PO zachowuje chociaż jeden konkret, przy okazji umieszczając Jarosława Kaczyńskiego w roli głównej - jednak bez agresji a z jakimś pomysłem. Oto ten spot:
Ale spoty to nie cała kampania, w nią włączyło się już wiele osób i instytucji, między innymi Prezydent i Kościół.
Prezydent Kaczyński oczywiście nie może oficjalnie agitować do głosowania na jakąś partię, ale za to przed wyborami aktywność Prezydenta znacząco wzrosła, szczególnie jeżeli chodzi o orędzia. Lech Kaczyński wygłosił nam niedawno orędzie, w którym oczywiście skrytykował rząd Donalda Tuska za nieudolną walkę z kryzysem - dlaczego Prezydentowi zebrało się na taką krytykę tuż przed wyborami? - odpowiedzcie sobie sami. Brak wielkiego kryzysu w Polsce jest parti braci Kaczyńskich bardzo nie na rękę, bo przecież jak tak może być, skoro PO tragicznie rządzi - to musi się też pojawić tragiczny w skutkach kryzys. Jednak mimo próby zaklinania rzeczywistości zarówno przez PiS jak i przez Lecha Kaczyńskiego dzisiejszy komunikat na Wirtualnej Polsce głosi: "Wbrew obawom niektórych analityków produkt krajowy brutto w I
kwartale nie jest ujemny. Jesteśmy jednym z niewielu krajów w Europie,
który może się tym pochwalić."
Instytucją, która jest chyba najbardziej zaabsorbowana wyborami do PE jest Kościół. Jego zbrojne i skrajne ramie w postaci rozgłośni Tadeusza Rydzyka toczy prawie otwartą kampanię wyborczą na rzecz Prawa i Sprawiedliwości. Doszło nawet do tego, że Rydzyk wraz ze swoim nadwornym rycerzem Jerzym Nowakiem prowadzi audycję pt "Leksykon Eurowyborczy" - w której dają błogosławieństwa wybranym, oraz rzucają klątwy na niewiernych rozgłośni.
Jakie jeszcze "kwiatki" ujrzymy przed 7 czerwca to sie okaże, przed nami kolejne orędzie Lecha Kaczyńskiego, które mam nadzieję skończy się jedynie na zachęcaniu do pójścia na wybory, a nie agitowaniu do wybrania "właściwej" opcji politycznej. Ubolewam nad tym, że ta kampania (zresztą jak i poprzednia) to głównie szarpanina i brak rzeczowych propozycji.
Gorąco zachęcam do pójścia na wybory 7 czerwca, nieważne na kogo oddacie głos, ale jako Polski Naród powinniśmy zadbać o naszą demokrację. Jeśli nie idziesz na wybory to nie narzekaj potem na stan polityki w naszym kraju, siła radykałów w stylu wyznawców Rydzyka opiera się na ich posłuszeństwie. Po niedzielnej mszy 7 czerwca gro moherowych wyznawców Radia Maryja pomaszeruje do urn wyborczych zagłosować na swoją, jedyną partię. Tylko wysoka frekwencja wszystkich wyborców może nas uratować przed "politycznym średniowieczem". (Pest)