Start arrow Archiwum arrow Zadymiarze kontra Rząd
Menu główne
Start
Archiwum
Partie w Polsce
Skład Rządu
Sondaże - Wyniki
Scena Polityczna
Sprawdź kim jesteś
Wyszukiwarka
Kontakt
Mapa Strony
Najnowsze...
Homo Homini
Gdyby wybory parlamentarne odbywały się w najbliższą niedzielę Platforma Obywatelska uzyskałaby 42,9% głosów, Prawo i Sprawiedliwość 29,8%. SLD uzyskałoby wynik 13,6%, a PSL 5,3%. Te partie weszłyby d...
Czytaj Więcej ...
TNS OBOP
Gdyby wybory parlamentarne odbyły się w sierpniu, wygrałaby je Platforma Obywatelska z 45-procentowym poparciem - wynika z najnowszego sondażu TNS OBOP. PiS odnotowuje w tym sondażu 29% poparcia, a SL...
Czytaj Więcej ...
Tusk = Kononowicz
Ostatnio całą Polskę obiegła informacja, że rząd Donalda Tuska ma w planie podwyżkę podatku VAT. Zakładane przez resort finansów w projekcie Wieloletniego Planu Finansowego Państwa trzy nowe stawki VA...
Czytaj Więcej ...
Chwilowy koniec kaczyzmu
Jarosław Kaczyński przegrał batalię u najwyższy urząd z Bronisławem Komorowskim. Czy to oznacza, że definitywnie pożegnaliśmy erę kaczyzmu, tajnych agentów, służb specjalnych i szczucia teczkami? ...
Czytaj Więcej ...
Komorowski prezydentem
Według danych Państwowej Komisji Wyborczej ze 100 proc. obwodów Bronisław Komorowski otrzymał w II turze wyborów prezydenckich 53,01 proc. głosów, a Jarosław Kaczyński - 46,99 proc. głosów. Frekwencja...
Czytaj Więcej ...
Zadymiarze kontra Rząd
czwartek, 14 maj 2009

Rząd porozumiał się ze stoczniową "Solidarnością" - do debaty premiera ze związkowcami dojdzie w poniedziałek w Gdańsku. Jak się dowiedział "Dziennik", Donald Tusk może mieć asa w rękawie. Może ogłosić: upadłe stocznie w Gdyni i Szczecinie znowu będą budować statki.

SolidarnośćKolejny już raz związkowcy-zadymiarze zaczynają dyktować swoje warunki całemu społeczeństwu. Garstka hołoty, która potrafi rzucić petardą, podpalić oponę lub cisnąć kamieniem dyryguje pracą Rządu RP. A czego między innymi życzą sobie wyjadacze ze Stoczniowca?

•  Odszkodowania dla zwalnianych pracowników w wysokości minimum 30 tys. euro,
•  podwyżki pensji o średnio 10 proc. w momencie prywatyzacji,
•  specjalnej premii w wysokości 10 tys. zł brutto (też w momencie prywatyzacji),
•  corocznej premii wakacyjnej - 2 tys. zł.

Który z pracowników w prywatnych przedsiębiorstwach może się poszczycić przywilejami, jakie przysługują związkowcom? Oczywiście nie wszystkie związki są tak zepsute jak  i nie wysuwają chorych postulatów. Dwa pozostałe związki ze Stoczni Gdynia Solidarność i związek Pracowników Gospodarki Morskiej też wysunęły swoje żądania. Jednak są one na dużo niższym poziomie niż w przypadku Stoczniowca. - Zależy nam na uratowaniu stoczni. Nie możemy stawiać nierealnych dla inwestora żądań - mówi Dariusz Adamski, szef "S". Dlaczego przywódca Stoczniowca Leszek Świętczak poprzestał na 30 tys. euro? Mógł pójść dalej - 100 tys. euro odszkodowania, coroczna premia wakacyjna 10 tys. zł i gratis jacht na morzu śródziemnym.

Związki niszczą same siebie, ich szeregowi członkowie nie są w stanie dostrzec, że są wykorzystywani przez polityków i przywódców związkowych, którzy opasają na "Solidarnościowym" wikcie. Sytuację podgrzewa PiS-owski prezydent, który oczywiście nie potępia chorego postępowania zadymiarzy, lecz wykorzystuje ich wraz z PiS-em do walki politycznej z PO i rządem Donalda Tuska.
 
Stoczniowcy są już nazywani zbrojnym ramieniem PiS-u,  partii, która chce koniecznie podnieść swe sondaże przed wyborami do euro parlamentu, lecz jest w tym tak ułomna, iż sięga po najbardziej haniebne metody - zresztą dalej pogrążając swego prezydenta. Chyba najbardziej ohydnym sposobem walki politycznej braci K. są wypowiedzi w stylu "My jesteśmy tu gdzie wtedy, oni tam, gdzie stało ZOMO". Póki co dzielenie Polaków partii braci K. wychodzi najlepiej.
 
Przed nami debata  między stoczniową "Solidarnością" i Donaldem Tuskiem, a 4 czerwca odbędą się obchody 20. rocznicy obalenia komunizmu. Nie będę wróżyć z fusów, co owa debata przyniesie i czy zwycięsko wyjdzie z niej Donald Tusk czy stoczniowcy i PiS. W cały konflikt trochę przypadkowo wmieszał się Lech Wałęsa, który ostatnio jeździ na wiece wyborcze eurosceptycznej partii Libertas. Wałęsa miesza się, mówi, że robi to dla pieniędzy, że z każdym trzeba rozmawiać. Wałęsa tym samym stał się kołem młyńskim uwieszonym na szyi PO - otwarcie popiera tę partię a jednocześnie schizofrenicznie i na własne życzenie stał się twarzą eurosceptyków z Libertas. Wałęsa w ten sposób daje do ręki oręż swoim najgorszym i najbardziej zaudałym przeciwnikom.
 
Wielu polityków, głównie opozycyjnych zarzuca Donaldowi Tuskowi, że stchórzył przenosząc polityczną część obchodów 4 czerwca do Krakowa. Mama mieszane odczucia co do tej kwestii, przecież gdyby Tusk od początku stanął i twardo zapowiedział, iż obchody będą w Gdańsku,  koniec, kropka - skończyło by się tym, że stoczniowi zadymiarze wszczęliby ogromne manifestacje i zrobili z siebie męczenników rozpędzanych i tłumionych przez zbrodniczy rząd Donalda Tuska. Wybór Krakowa na obchody 4 czerwca dał Donaldowi Tuskowi zdecydowanie większe pole do manewru w kwestii związków zawodowych, inną sprawą jest to, czy to wykorzysta. (Pest)
Jeśli chcesz napisać komentarz - przepisz poniższy kod i zatwierdź!

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu.
 
Kopiowanie oraz udostępnianie treści serwisu w jakiejkolwiek formie bez zezwolenia zabronione.
Strona www.panstwo.info nie jest dziennikiem, ani też czasopismem - z tego też względu nie podlega obowiązkowi rejestracji.
Pest © 2010 Wszelkie prawa zastrzeżone.
Opinie i recenzje | Kawa i herbata | Katalog firm | Peter Pesta paintings