Start arrow Archiwum arrow Zadymiarze kontra Rząd
Menu główne
Start
Archiwum
Partie w Polsce
Skład Rządu
Sondaże - Wyniki
Scena Polityczna
Sprawdź kim jesteś
Wyszukiwarka
Kontakt
Mapa Strony
Najnowsze...
CBOS
Gdyby wybory prezydenckie odbywały się na początku lutego, pierwszą ich turę wygrałby reprezentant PO - niezależnie od tego czy byłby to Bronisław Komorowski czy Radosław Sikorski - wynika z najnowsze...
Czytaj Więcej ...
Wiktor Juszczenko - zdrajca Polski i Ukrainy
22 stycznia Juszczenko specjalnym dekretem nadał pośmiertnie tytuł Bohatera Ukrainy przywódcy Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) Stepanowi Banderze. Tydzień później, w trakcie obchodów roczni...
Czytaj Więcej ...
GfK Polonia
Co czwarty wyborca chce w pierwszej turze oddać głos na Bronisława Komorowskiego, gdyby to on był kandydatem PO w tegorocznych wyborach prezydenckich - wynika z sondażu GfK Polonia dla "Rzeczpospolite...
Czytaj Więcej ...
TNS OBOP
Gdyby wybory do Sejmu odbyły się w pierwszej połowie lutego, na kandydatów PO głosowałoby 57% badanych zdecydowanych na wzięcie udziału w głosowaniu. Na poparcie 25% mogłoby liczyć PiS - wynika z sond...
Czytaj Więcej ...
Lepper i Łyżwiński - ludzie z wyrokami
Sąd wydał wyroki w sprawie seksafery. Andrzej Lepper został skazany na 2 lata i 3 miesiące, natomiast Stanisław Łyżwiński otrzymał wyrok w wysokości 5 lat. Wyroki są bez zawieszenia. Szczerze mówi...
Czytaj Więcej ...
Zadymiarze kontra Rząd
czwartek, 14 maj 2009

Rząd porozumiał się ze stoczniową "Solidarnością" - do debaty premiera ze związkowcami dojdzie w poniedziałek w Gdańsku. Jak się dowiedział "Dziennik", Donald Tusk może mieć asa w rękawie. Może ogłosić: upadłe stocznie w Gdyni i Szczecinie znowu będą budować statki.

SolidarnośćKolejny już raz związkowcy-zadymiarze zaczynają dyktować swoje warunki całemu społeczeństwu. Garstka hołoty, która potrafi rzucić petardą, podpalić oponę lub cisnąć kamieniem dyryguje pracą Rządu RP. A czego między innymi życzą sobie wyjadacze ze Stoczniowca?

•  Odszkodowania dla zwalnianych pracowników w wysokości minimum 30 tys. euro,
•  podwyżki pensji o średnio 10 proc. w momencie prywatyzacji,
•  specjalnej premii w wysokości 10 tys. zł brutto (też w momencie prywatyzacji),
•  corocznej premii wakacyjnej - 2 tys. zł.

Który z pracowników w prywatnych przedsiębiorstwach może się poszczycić przywilejami, jakie przysługują związkowcom? Oczywiście nie wszystkie związki są tak zepsute jak  i nie wysuwają chorych postulatów. Dwa pozostałe związki ze Stoczni Gdynia Solidarność i związek Pracowników Gospodarki Morskiej też wysunęły swoje żądania. Jednak są one na dużo niższym poziomie niż w przypadku Stoczniowca. - Zależy nam na uratowaniu stoczni. Nie możemy stawiać nierealnych dla inwestora żądań - mówi Dariusz Adamski, szef "S". Dlaczego przywódca Stoczniowca Leszek Świętczak poprzestał na 30 tys. euro? Mógł pójść dalej - 100 tys. euro odszkodowania, coroczna premia wakacyjna 10 tys. zł i gratis jacht na morzu śródziemnym.

Związki niszczą same siebie, ich szeregowi członkowie nie są w stanie dostrzec, że są wykorzystywani przez polityków i przywódców związkowych, którzy opasają na "Solidarnościowym" wikcie. Sytuację podgrzewa PiS-owski prezydent, który oczywiście nie potępia chorego postępowania zadymiarzy, lecz wykorzystuje ich wraz z PiS-em do walki politycznej z PO i rządem Donalda Tuska.
 
Stoczniowcy są już nazywani zbrojnym ramieniem PiS-u,  partii, która chce koniecznie podnieść swe sondaże przed wyborami do euro parlamentu, lecz jest w tym tak ułomna, iż sięga po najbardziej haniebne metody - zresztą dalej pogrążając swego prezydenta. Chyba najbardziej ohydnym sposobem walki politycznej braci K. są wypowiedzi w stylu "My jesteśmy tu gdzie wtedy, oni tam, gdzie stało ZOMO". Póki co dzielenie Polaków partii braci K. wychodzi najlepiej.
 
Przed nami debata  między stoczniową "Solidarnością" i Donaldem Tuskiem, a 4 czerwca odbędą się obchody 20. rocznicy obalenia komunizmu. Nie będę wróżyć z fusów, co owa debata przyniesie i czy zwycięsko wyjdzie z niej Donald Tusk czy stoczniowcy i PiS. W cały konflikt trochę przypadkowo wmieszał się Lech Wałęsa, który ostatnio jeździ na wiece wyborcze eurosceptycznej partii Libertas. Wałęsa miesza się, mówi, że robi to dla pieniędzy, że z każdym trzeba rozmawiać. Wałęsa tym samym stał się kołem młyńskim uwieszonym na szyi PO - otwarcie popiera tę partię a jednocześnie schizofrenicznie i na własne życzenie stał się twarzą eurosceptyków z Libertas. Wałęsa w ten sposób daje do ręki oręż swoim najgorszym i najbardziej zaudałym przeciwnikom.
 
Wielu polityków, głównie opozycyjnych zarzuca Donaldowi Tuskowi, że stchórzył przenosząc polityczną część obchodów 4 czerwca do Krakowa. Mama mieszane odczucia co do tej kwestii, przecież gdyby Tusk od początku stanął i twardo zapowiedział, iż obchody będą w Gdańsku,  koniec, kropka - skończyło by się tym, że stoczniowi zadymiarze wszczęliby ogromne manifestacje i zrobili z siebie męczenników rozpędzanych i tłumionych przez zbrodniczy rząd Donalda Tuska. Wybór Krakowa na obchody 4 czerwca dał Donaldowi Tuskowi zdecydowanie większe pole do manewru w kwestii związków zawodowych, inną sprawą jest to, czy to wykorzysta. (Pest)
Jeśli chcesz napisać komentarz - przepisz poniższy kod i zatwierdź!

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu.
 
Kopiowanie oraz udostępnianie treści serwisu w jakiejkolwiek formie bez zezwolenia zabronione.
Strona www.panstwo.info nie jest dziennikiem, ani też czasopismem - z tego też względu nie podlega obowiązkowi rejestracji.
Pest © 2010 Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wirtualny cmentarz | Opinie, testy i recenzje | Sklep wielobranżowy