A oto jak PSL jest za zwolnieniem tempa prywatyzacji w Polsce

Oto wypowiedź jednego z jej byłych działaczy:
PSL najpierw po cichu sprzedało własny majątek. Potem sprzedało ideologię, paktując z liberałami. A teraz sprzedaje narodowy majątek Polaków. Podobno mój portret nadal wisi w PSL. Bardzo proszę go zdjąć
Grad prywatyzacji
Wszystko na sprzedaż. Rząd ogłosił plany prywatyzacyjne. PKO BP, Bank Gospodarki Żywnościowej, PZU, Giełda Papierów Wartościowych, RUCH, LOT, Przedsiębiorstwo Wydawnicze Rzeczpospolita - w prywatne ręce pójdzie ponad 740 spółek.
Mam w pamięci dawne prywatyzacje, badane przez NIK, i wiem, jak to się potoczy. Będzie raj dla firm doradczych, które zgarną dziesiątki albo i setki milionów złotych za doradztwo prywatyzacyjne. Państwo im zapłaci, a one już dopilnują takiej wyceny, żeby się nabywcy nie musieli wykosztować. Tak jak w 2004 roku wycenili cztery największe polskie huty stali. Niespełna półtora miliarda złotych. Hinduskiemu nabywcy wydatek zwrócił się w pół roku.
Teraz w podobny sposób sprzedadzą kopalnie. Pojawiła się koniunktura na węgiel, więc trzeba je szybko sprzedać, żeby prywatni właściciele zarobili, broń Boże nie państwo.
Na naszych oczach reszta majątku państwowego pójdzie w obce ręce za ćwierć darmo i na raty. Pospieszna prywatyzacja ma wszelkie cechy posezonowej wyprzedaży. POsezonowej wyprzedaży. Rzucenie na rynek setek firm w jednym czasie spowoduje obniżkę cen, jak to zwykle na wyprzedaży. Majątek wart sto miliardów złotych pójdzie w prywatne ręce za dwadzieścia miliardów albo mniej.
Pewnie za dwa lata jedną czy drugą prywatyzację czarnym tuszem opisze NIK. Będzie kilka afer, które wybuchną i zgasną. Do prokuratury pójdzie kilka doniesień o niegospodarności, śledztwo potrwa siedem lat, po czym zostanie umorzone. Grupa posłów złoży wniosek o Trybunał Stanu wobec ministra skarbu Grada, trzy lata będzie się nim zajmować Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej, potem posłowie Platformy i PSL przegłosują, że wszystko było w porządku.
I tak Polska pozbawiona zostanie resztek swojego narodowego majątku. Spełni się jeden z cudów Tuska - był majątek narodowy i nie ma!
Plan sprzedaży resztek majątku narodowego rząd przyjął jednogłośnie. Zgodnie głosowali za tym ministrowie z Platformy i PSL. Platforma robi swoje. Wiadomo, że liberałowie byli za tym, żeby własność państwową najpierw osłabić, a potem zagrabić, że wspomnę los PGR-ów. Ale ludowcy? Pawlak, Sawicki? I wy, Brutusi, podnieśliście rękę za wyprzedażą resztek dobra narodu? Co się z wami stało? PSL murem opierało się grabieży majątku państwowego, a dziś ręka w rękę z liberałami chcecie ten majątek wyprzedawać?
No tak, ale dziś w PSL już nie ma Pęka, Dobrosza, Mojzesowicza, Zarzyckiego, Podkańskiego, Kuźmiuka. Nie ma tam już miejsca dla tych, którzy utożsamiają się z ideałami Witosa, że najważniejsza jest Polska. Dziś najważniejszy jest biznes. Nawet suwerenność Polski nie jest ważna. W wywiadzie radiowym Pawlak snuł wywód, że suwerenność państwa jest staroświecka i teraz trzeba stawiać na suwerenność gminy.
PSL najpierw po cichu sprzedało własny majątek. Potem sprzedało ideologię, paktując z liberałami. A teraz sprzedaje narodowy majątek Polaków.
Kiedyś oskarżało liberałów, że pozwalają ukraść pierwszy milion dolarów. Dziś razem z liberałami pozwala ukraść milion ostatni.
Podobno mój portret nadal wisi w PSL. Bardzo proszę go zdjąć.
Janusz Wojciechowski
Poseł do Parlamentu Europejskiego, polityk PSL "Piast", prezes PSL (marzec 2004 - styczeń 2005), członek Krajowej Rady Sądownictwa (1990-1993), prezes Najwyższej Izby Kontroli (1995-2001).