Gdyby wybory prezydenckie odbywały się na początku lutego, pierwszą ich turę wygrałby reprezentant PO - niezależnie od tego czy byłby to Bronisław Komorowski czy Radosław Sikorski - wynika z najnowsze...
Czytaj Więcej ...
Wiktor Juszczenko - zdrajca Polski i Ukrainy
22 stycznia Juszczenko specjalnym dekretem nadał pośmiertnie tytuł Bohatera Ukrainy przywódcy Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) Stepanowi Banderze. Tydzień później, w trakcie obchodów roczni...
Czytaj Więcej ...
GfK Polonia
Co czwarty wyborca chce w pierwszej turze oddać głos na Bronisława Komorowskiego, gdyby to on był kandydatem PO w tegorocznych wyborach prezydenckich - wynika z sondażu GfK Polonia dla "Rzeczpospolite...
Czytaj Więcej ...
TNS OBOP
Gdyby wybory do Sejmu odbyły się w pierwszej połowie lutego, na kandydatów PO głosowałoby 57% badanych zdecydowanych na wzięcie udziału w głosowaniu. Na poparcie 25% mogłoby liczyć PiS - wynika z sond...
Czytaj Więcej ...
Lepper i Łyżwiński - ludzie z wyrokami
Sąd wydał wyroki w sprawie seksafery. Andrzej Lepper został skazany na 2 lata i 3 miesiące, natomiast Stanisław Łyżwiński otrzymał wyrok w wysokości 5 lat. Wyroki są bez zawieszenia.
Szczerze mówi...
Czytaj Więcej ...
Związkowcy znowu żądają
środa, 19 listopad 2008
Związkowcy z NSZZ "Solidarność" i WZZ "Sierpień 80" zapowiadają na
czwartek kolejne protesty przeciwko proponowanym przez rząd
rozwiązaniom emerytalnym. Część związków zgłasza gotowość do strajku
ogólnopolskiego. Dzisiaj protestowali nauczyciele i kolejarze.
Stara śpiewka powtarza się już nie pierwszy raz. Znowu związki zawodowe żądają pieniędzy z budżetu państwa - czyli de facto od nas, podatników. Tym razem związkowcy pragną obciążyć nasze kieszenie utrzymując wcześniejsze emerytury, które to im przysługują - ale zostaną odebrane na mocy nowej ustawy o wcześniejszych emeryturach. Wytworzył się swoisty zawód-związkowiec - ciepła posadka w centrali związkowej, podburzanie ludzi i walka o swoje własne, egoistyczne cele. Związki, jakie mamy w obecnej formie to pozostałość po komunie, betonowe organizacje pragnące wyciągnąć jak najwięcej od państwa - dając od siebie jak najmniej.
W naszym kraju najwięcej do powiedzenia mają związki, które tak naprawdę nie mają już o co walczyć - ale przecież walczyć o coś muszą, bo inaczej zostałyby rozwiązane, zawsze coś się wymyśli w centrali związkowej. Niestety nikt nie upomni się o pracowników, którzy "rąbią" po 11 godzin w małych prywatnych firmach. Żaden związek nie kiwnie nawet palcem, aby zmienić przepisy o zatrudnieniu, które są często krzywdzące dla zatrudnionych w sektorze prywatnym - bo i po co, "nie mój dom, niech się pali".
Mam nadzieję, że skończyły się czasy, kiedy to mała, ale głośna grupka nierobów potrafi zastraszyć całe społeczeństwo. To spory sprawdzian dla rządu - i szczerze mam nadzieję, że tym razem rząd się nie ugnie i pozostanie przy pierwotnych założeniach. Kiedyś trzeba powiedzieć STOP i przestać finansować "beton" z budżetu państwa. (Pest)
Jedna osoba skomentowała ten artykuł.
Wydawca portalu Panstwo.info nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników.
Gość,
Nareszcie ktoś porusza kwestie które dotyczą znacznej grupy ludzi, którzy ciężko pracują za marne grosze i żaden związek nie walczy o nich.Solidarność-co ten wyraz dziś oznacza,pamiętam jak walczyli o wolne soboty dla każdego o godną prace i płace a dziś walczą z nami zwykłymi podatnikami,chcą napchać kieszenie tym co już mają.Przepracowałam w poprzednim miesiącu 202 godz dostałam LUDZIE 1000zł wypłaty.Gdzie są związki gdzie solidarność!My na te nędzne grosze musimy zapi.. i jeszcze z naszych krwawic będą finansowane grupy które i tak mają duże przywileje.Pozabierać im to i do łopaty niech poczują smak wypracowanego ciężko chleba.Panie premierze niech Pan nie ulegnie,STOP terroryzowania nas przez te grupy.A związki może by tak zajęły sie poprawą pracy i płacy u drobnych prywaciarzy tu macie duże pole do popisu.Zacznijcie być związkami,walczcie o nas,o ludzi którzy naprawdę potrzebują pomocy.Panowie związkowcy obudzcie się!Kiedy wreszcie ruszycie tyłki i zaczniecie dążyć do poprawy naszych warunków pracy i płacy my nie mamy możliwości przebicia,jak mamy walczyć macie przykład z Panią która zaczęła walczyć z biedronką jest bez pracy czy któryś z Was podał jej ręke!Tak samo dzieje się w prywatnych przedsiębiorstwach,małych sklepach gdzie zatrudnionych jest tylko kilka osób.Tam nie ma KP ani BHP a jak ktoś upomni się o swoje to mu się pokazuje drzwi.To my wołamy o pomoc a nikt nas nie słyszy!