Gdyby wybory parlamentarne odbywały się w najbliższą niedzielę Platforma Obywatelska uzyskałaby 42,9% głosów, Prawo i Sprawiedliwość 29,8%. SLD uzyskałoby wynik 13,6%, a PSL 5,3%. Te partie weszłyby d...
Czytaj Więcej ...
TNS OBOP
Gdyby wybory parlamentarne odbyły się w sierpniu, wygrałaby je Platforma Obywatelska z 45-procentowym poparciem - wynika z najnowszego sondażu TNS OBOP. PiS odnotowuje w tym sondażu 29% poparcia, a SL...
Czytaj Więcej ...
Tusk = Kononowicz
Ostatnio całą Polskę obiegła informacja, że rząd Donalda Tuska ma w planie podwyżkę podatku VAT. Zakładane przez resort finansów w projekcie Wieloletniego Planu Finansowego Państwa trzy nowe stawki VA...
Czytaj Więcej ...
Chwilowy koniec kaczyzmu
Jarosław Kaczyński przegrał batalię u najwyższy urząd z Bronisławem Komorowskim. Czy to oznacza, że definitywnie pożegnaliśmy erę kaczyzmu, tajnych agentów, służb specjalnych i szczucia teczkami?
...
Czytaj Więcej ...
Komorowski prezydentem
Według danych Państwowej Komisji Wyborczej ze 100 proc. obwodów Bronisław Komorowski otrzymał w II turze wyborów prezydenckich 53,01 proc. głosów, a Jarosław Kaczyński - 46,99 proc. głosów. Frekwencja...
Czytaj Więcej ...
Sezon strajkowy
czwartek, 17 styczeń 2008
W Polsce nastał ostatnio czas strajków, można by powiedzieć, że jest to swoisty sezon strajkowy, który zapoczątkowali lekarze. Strajkują już obecnie górnicy, pielęgniarki a nauczyciele coraz częściej ostrzegają przed strajkiem, o lekarzach już nie wspomnę.
Ze względu na pogłębiające się niezadowolenie ludzi pracujących w budżetówce wiele osób zaczyna narzekać, że to wina Platformy Obywatelskiej i rządów Donalda Tuska. Ale czy faktycznie tak jest? Pracownicy budżetówki zaczęli chyba zazdrościć troszkę tym Polakom, którzy wyjeżdżają za granicę i przywożą stamtąd całkiem spore pieniądze. Jednak w Anglii zarobki są nieporównywalnie wyższe niż w Polsce, bo niestety naszemu państwu jeszcze bardzo wiele brakuje do Wielkiej Brytanii czy Irlandii.
Najbardziej uciążliwymi i zarazem niebezpiecznymi protestującymi są lekarze, którzy powoli zaczynają doprowadzać do dramatycznych sytuacji - takich jak ewakuacje szpitali. Lekarze wybrali chyba jeden z najgorszych sposobów do tego, aby wywrzeć presję na rządzących - wykorzystują pacjentów, którzy tak naprawdę są tylko ofiarami i nie mają na nic żadnego wpływu. Zgodzę się z tym, że lekarzom należą się podwyżki, ale nie w takiej wysokości jakiej żądają - domagają się podwyżek płac średnio o cztery tysiące złotych. Polska jest póki co biednym krajem, którego nie stać na tak ogromne podwyżki.
W ślad za lekarzami poszły też pielęgniarki, które są traktowane po macoszemu przez protestujących lekarzy. Wiele razy się zdarza, że lekarze nie informują o niczym pielęgniarek, traktują je tak, jakby pielęgniarek problemy w służbie zdrowia nie dotyczyły. Więc pielęgniarki też się zbuntowały, i również żądają podwyżek pensji. Nie muszę chyba mówić, w jak trudnej sytuacji te żądania stawiają dyrektorów szpitali a w szczególności pacjentów. Już kilka razy się zdarzyło, że lekarze spowodowali ewakuację szpitala, bo ich żądania przekraczały możliwości finansowe placówki.
Po pielęgniarkach zaczynają się teraz buntować nauczyciele, którzy są chyba faktycznie najbardziej poszkodowaną grupą zawodową ze wszystkich obecnie strajkujących. Po 5 latach studiów młody nauczyciel dostaje "na rękę" jakieś 800zł wynagrodzenia. Jest to suma wręcz śmieszna, i ledwo co pewnie wystarcza na przeżycie, a co dopiero na zaspokojenie jakiś wyższych potrzeb. Człowiek, który skończył studia i pracuje w niełatwym zawodzie nauczyciela powinien rzeczywiście dostawać więcej.
Ostatnią strajkującą grupą zawodową, która mnie chyba najbardziej irytuje są górnicy. Tym ludziom protesty już tak bardzo weszły w krew, że jest im zawsze mało. Już zaczynam się przyzwyczajać do tego, że co roku górnicy z jakiejś kopalni strajkują. Górnicy stali się chyba jedną z najbardziej uprzywilejowanych grup społecznych w kraju, zaraz po rolnikach oczywiście. Górnik dostaje trzynastkę, czternastkę, barbórka, deputat węglowy, dopłatę do mieszkania itp. Górnicy strajkujący w kopalni "Budryka" powodują, że kopalnia traci dziennie 2,5 mln złotych - no ale co to górników obchodzi, liczy się przecież tylko ich interes. Doszło nawet do tego, że wysłali swoje żony na protesty do Warszawy - to już naprawdę przesada. Wiem, że praca górnika jest bardzo ciężka i niebezpieczna, ale bez przesady, górnicy nie mają aż tak źle, są bardziej potrzebujące grupy zawodowe w Polsce - np. nauczyciele. (Pest)
Czytelnicy zostawili 2 komentarzy(e).
Wydawca portalu Panstwo.info nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników.
Gość,
Strajki są wyrazem niezadowolenia. Społeczenstwo zostało oszukane przez obecnie rządząca partię. Oszukali nas twierdzadz, że mają gotowe projekty na dobrobyt, że gabinet cieni wypracował nowe, lepsze formy prowadzące do polepszenia życia Narodu. Okazało się, że PO nie jest wcale przygotowana do rządzenia, a fałszywe obietnice dawano tylko po to, by objąć wysokie stanowiska. Dzisiejszy sondaż PO 43% PIS 41,5% mówi nam o rozgoryczeniu społecznym. A to dopiero trzy miesiące. Za nie wywiązywanie się z obietnic trzeba płacić
Umieszczony 02-02-2008 07:57:18
Gość,
Coraz częściej łapię się natym,że te nieustanne strajki wyprowadzają mnie z równowagi. Dlaczego niektóre grupy pracowników żądają dla siebie większych pieniędzy ??? Inni zarabiają wystarczająco ??? A może należałoby trochę poczekać,żeby nowy rząd spokojnie mógł popracować. Może wtedy my wszyscy moglibyśmy się cieszyć,że jest lepiej.Szantaż jak widać,jest ulubioną bronią górników,lekarzy. A myślę,że właśnie oni powinni wykazać się większą rozwagą.Na pewno nię są najbardziej potrzebującymi. Są najbardziej pazernymi. Po trupach do celu. DOSŁOWNIE jeśli chodzi o tzw.lekarzy.