|
Okupacja Iraku przez siły koalicji trwa już od 2003 roku. Razem z Amerykanami i Brytyjczykami nasze wojska starają się zaprowadzić "amerykański porządek" w Iraku. Jednak czy gra jest warta świeczki? Do Iraku nasze wojska zostały wysłane oficjalnie aby nieść pokój i normalizację narodowi irackiemu, jednak nieoficjalnie ówczesny polski rząd miał nadzieję na spore granty ze strony amerykańskiej. Mieliśmy dostać nowe wyposażenie dla wojska, lukratywne kontrakty przy odbudowie Iraku, a może nawet udziały w polach naftowych. Niestety do tej pory praktycznie niczego od amerykanów nie dostaliśmy. W szczytowej formie naszych stosunków polsko-amerykańskich kupiliśmy od USA samoloty F-16, których koszta miały wrócić do naszego kraju w postaci offsetu. Jednak do tej pory nie dostaliśmy od Georga W. Busha praktycznie nic, prócz kilku ciepłych słówek od czasu do czasu.
Może i jestem w tym artykule zbyt wyrachowany, przecież celem misji w Iraku jest dobro narodu irackiego. Jednak wiadome jest, że Stany Zjednoczone nie wkraczały do Iraku wyłącznie w celu wybawienia narodu irackiego, opowieści o broni masowego rażenia też okazały się wielką bujdą. Amerykanie rozpoczęli inwazję na Irak ze względu na największe dobro naturalne tego kraju - ropę naftową. W USA benzyna jest bardzo tania, o wiele tańsza niż w naszym kraju. Amerykanie są tak bardzo przyzwyczajenia do tego, że leją tanie paliwo, iż każdy wzrost ceny paliwa powoduje ogromne niezadowolenie społeczne. Bush chcąc utrzymać ceny paliw na niskim poziomie rozpoczął inwazję na Irak, aby przejąć kontrolę nad tamtejszymi złożami ropy. My jako dobry sojusznik, który też chciał dostać swój kawałek tortu pognaliśmy z USA na podbój tego "eldorado". Niestety więcej na tym straciliśmy, niż zyskaliśmy. Nie ma sprzętu dla wojska, offset za samoloty F-16 idzie jak krew z nosa. Amerykanie nie znieśli nawet dla naszych obywateli wiz wjazdowych do USA, a prezydent Bush podpisał ustawę, która utrzyma wizy dla obywateli Polski jeszcze przez długie lata. Myślę, że fakt, iż USA nie zniosły wiz jest największym błędem z ich strony. Sprawa wiz była szczególnie mocno nagłaśniana przez polskie media, a fakt ich utrzymania tragicznie wpłynął na wizerunek Ameryki w oczach Polaków. Zresztą cóż takiego by stracili Amerykanie znosząc wizy dla obywateli Polski, przecież większość Polaków, która miała wyjechać za granicę w poszukiwaniu pracy wyjechała już dawno do Europy Zachodniej. Amerykanie bronią tych wiz, jak dziewictwa swojej jedynej córki. Ostatnio pojawiła się też sprawa tarczy antyrakietowej dla Europy, tarczy za którą najprawdopodobniej my byśmy musieli zapłacić, a która jest potrzebna Polsce jak piąte koło u wozu. Sprawa tarczy nie dość, że popsuła nasze już i tak fatalne relacje z Rosją, to jeszcze najprawdopodobniej nie dojdzie do skutku. Obecnie największym zagrożeniem dla naszego narodu jest to, że jakiś szaleniec podłoży bombę w metrze, a nie to, że Iran wystrzeli w naszym kierunku rakietę z głowicą atomową. Wracając do tematu uważam, że z Iraku powinniśmy się byli już dawno wynieść, tak jak to było pierwotnie ustalane. Wycofując się możemy wysłać sygnał Ameryce, że jednak czasami muszą dać coś od siebie, i traktować godniej swoich sojuszników. (Pest)
Czytelnicy zostawili 3 komentarzy(e). Gość,  uwazam iz nie powinno byc tak jak jest w dzisieszych czasach .nasze wojska irazem z brytyjczykami i amerykanami chca zaprowadzic "merykanski porzadek"w iraku to bazsesu niech dadza im spokój a wy jak myslicie?????? Gość, Uważam że z Iraku powinnismy już dawno się wycofac,Buch bawi się naszym krajem,wszystko musi byc tak jak on zdecuduje,gdzie nasze słowo? anti USA, nareszcie kots napisal to co nikt an glos nie mowil albo mowil ze chodzi tylko o dobro narodu irackiego mialem okazje rozmawiac rozmawiac z pewnym irakijczykiem powiedzial ze nie bylo az tak zle za rzadow dyktatora chodzi o to ze wiemy cotamsie dzialotylko z mediow ktorymi w sumie mozna odpowiednio pokierowac abyludzie uslyszli to co powinni uslyszec aby przytakiwac ze inwazja byla potrzebna a po za tym ilu jest teraz na swiecie dyktatorow ktorzy wlasciwie robia co chca a nikt imnie przeszkadza |