|
Wszystko już wiadomo, tym razem sondaże przedwyborcze mówiły prawdę - Platforma Obywatelska z Donaldem Tuskiem na czele odniosła duże zwycięstwo nad Prawem i Sprawiedliwością. W najnowszym wydaniu parlamentu nie zobaczymy już takich "gwiazd" jak Andrzej Lepper czy też Roman Giertych. Liga Polskich Rodzin i Samoobrona nie przekroczyły w wyborach nawet 3% progu, gwarantującego finansowanie partii z budżetu państwa. Co niektórzy ludzie twierdzą, że teraz w Sejmie będzie nudno - bez żywiołowych i populistycznych wystąpień "showmanów" z Samoobrony i LPR-u. Czy faktycznie jest czego żałować? Chyba nie, zważywszy uwagę na fakt, iż przy ulicy Wiejskiej w Warszawie nie mieści się cyrk, ale gmach parlamentu - w którym podejmuje się decyzje kluczowe dla przyszłości całego Narodu Polskiego. Dlatego panom Giertychowi i Lepperowi, oraz całej ich świcie dziękuję już za te długie lata wygłupów na scenie politycznej, mam nadzieję, iż te osoby już nigdy się nie pojawią w polityce. LPR i Samoobrona zostały bardzo szybko zjedzone - jako przystawki do PiS-u.
PiS w wyborach zdobył bardzo dużo głosów, bo aż ponad 32% - czyli więcej niż poprzednich wyborach. Kaczyńscy mogą to uznać za swój sukces, ponieważ są chyba pierwszą partią, która zgarnęła aż tak duże poparcie - zaraz po swoich rządach. Lecz ludzie z PiS-u są bardzo rozczarowani tym wynikiem, liczyli na dużo większe poparcie i na to, że będą mogli sami sprawować rządy - a tu nagle zostali zmarginalizowani, a przecież tak się chłopaki starali. PO wygrało głównie dzięki wysokiej frekwencji w tych wyborach - najwyższej w całej historii postkomunistycznej RP. Do urn ruszyła nareszcie młodzież, która miała dość rządów PiS, i chce zdecydowanej zmiany stylu rządzenia. Lada dzień powstanie nowy rząd - najprawdopodobniej w koalicji PO-PSL. Wygrana PO budzi bardzo wielkie nadzieje, na to, że w kraju nareszcie coś się ruszy - politycy zajmą się przede wszystkim gospodarką, a nie rozliczaniem swoich wrogów i wyszukiwaniu "haków" na przeciwników politycznych. PO wygrywając wybory zaciągnęła u Polaków ogromny dług zaufania, który musi spłacić. Na zrobienie z Polski drugiej Irlandii bym raczej nie liczył, ale jeśli chociaż zbliżymy się do ich poziomu - to będzie już wielki sukces. Jak to wszystko wyjdzie "w praniu" okaże się za jakiś czas, póki co musimy poczekać na uformowanie nowego rządu PO-PSL-owskiego. (Pest)
Czytelnicy zostawili 2 komentarzy(e). Gość,  no nie wiem czy bedzie tak smutno, bo pozostali rowniez inni, wcale nie gorsi cyrkowcy  Gość, Niech będzie w Sejmie smutno .Nie mam nic przeciwko temu.Chcę żeby posłowie byli kompetentni i pracowici.Żeby jak najrzadziej ,jako efekt ich pracy wychodziły niedopracowane " gnioty ". A " numery " niech robią cyrkowcy,bo taka jest ich praca. |