Gdyby wybory parlamentarne odbywały się w najbliższą niedzielę Platforma Obywatelska uzyskałaby 42,9% głosów, Prawo i Sprawiedliwość 29,8%. SLD uzyskałoby wynik 13,6%, a PSL 5,3%. Te partie weszłyby d...
Czytaj Więcej ...
TNS OBOP
Gdyby wybory parlamentarne odbyły się w sierpniu, wygrałaby je Platforma Obywatelska z 45-procentowym poparciem - wynika z najnowszego sondażu TNS OBOP. PiS odnotowuje w tym sondażu 29% poparcia, a SL...
Czytaj Więcej ...
Tusk = Kononowicz
Ostatnio całą Polskę obiegła informacja, że rząd Donalda Tuska ma w planie podwyżkę podatku VAT. Zakładane przez resort finansów w projekcie Wieloletniego Planu Finansowego Państwa trzy nowe stawki VA...
Czytaj Więcej ...
Chwilowy koniec kaczyzmu
Jarosław Kaczyński przegrał batalię u najwyższy urząd z Bronisławem Komorowskim. Czy to oznacza, że definitywnie pożegnaliśmy erę kaczyzmu, tajnych agentów, służb specjalnych i szczucia teczkami?
...
Czytaj Więcej ...
Komorowski prezydentem
Według danych Państwowej Komisji Wyborczej ze 100 proc. obwodów Bronisław Komorowski otrzymał w II turze wyborów prezydenckich 53,01 proc. głosów, a Jarosław Kaczyński - 46,99 proc. głosów. Frekwencja...
Czytaj Więcej ...
Birma spływa krwią
sobota, 29 wrzesień 2007
Żołnierze birmańscy otworzyli ogień do demonstrujących w Rangunie ludzi. Birma spływa krwią niewinnych, jednak z powodu sprzeciwu Chin,
Rada ONZ nie potępiła oficjalnie wydarzeń w Rangunie.
W Birmie od 45 lat rządzi junta wojskowa, a od 1992 r. dowodzi nią generał Than Shwe - którego imię i nazwisko w tłumaczeniu oznacza "miliony złota". Sytuacja w Birmie jest tragiczna, państwo to jest jednym z najbiedniejszych na świecie, lecz mimo to, całkiem niedawno generał Than Shwe wyprawił swojej córce wesele - za kilka milionów dolarów. Protesty wybuchły, gdy w kraju drastycznie podskoczyły ceny benzyny. Pierwsi na ulice wyszli buddyjscy mnisi, którzy potrafili przezwyciężyć strach, i pokazać zastraszonemu społeczeństwu, jak należy walczyć o demokrację.
Niestety protesty zostały krwawo stłumione przez juntę, która zareagowała natychmiast, i wysłała w rejony protestów ciężarówki pełne służalczych żołnierzy. Winę za rozlew krwi ponosi oczywiście dowództwo junty wojskowej, z generałem Than Shwe na czele, ale nie tylko. Współwinnymi całej sytuacji w Birmie są też Chiny, które mają swoje interesy w Birmie, i gwarantują wsparcie polityczne dla junty.
Chiny sprzeciwiły się potępieniu zbrodniczych wydarzeń w Rangunie przez ONZ - wetując rezolucję. Te wydarzenia pokazują doskonale, jak bezużytecznym organem jest ONZ, organizacja, która nawet w tak oczywistej sprawie nie potrafi stanąć po stronie mordowanej ludności. Zresztą z jakiej racji ONZ ma bronić praw człowieka, jeśli w radzie ONZ prawo weta mają takie kraje jak Chiny, czy Rosja, w których łamanie praw człowieka to chleb powszedni. Jak na razie, jedyną reakcją ONZ na ludobójstwo w Rangunie, jest wysłanie do Birmy w trybie pilnym specjalnego wysłannika
ONZ Ibrahima Gambari'ego. Wysłannik ten, który nie ma zdecydowanego wsparcia w ONZ będzie mógł jedynie delikatnie pogrozić paluszkiem juncie, i powiedzieć: "żeby mi to było przedostatni raz!". Niestety ONZ już nie pierwszy raz przyjmuje bierną postawę wobec krzywd ludzkich.
Krajem, który wydaje się być najbardziej zainteresowany sytuacją w Birmie są Stany Zjednoczone. Prezydent Bush wymyśla coraz to nowe formy nacisku na juntę, wprowadzając m.in. sankcje dla jej członków. Władze junty i ich rodziny nie dostaną wiz wjazdowych do USA, Bush zakazał też wszelkich amerykańskich transakcji
finansowych z tymi politykami i zamrożeniu wszystkich ich
ewentualnych aktywów w USA. (Pest)
Czytelnicy zostawili 2 komentarzy(e).
Wydawca portalu Panstwo.info nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników.
Gość II,
pieknie powiedziane...
Umieszczony 18-09-2009 00:29:21
Gość,
Jest to typowy przykład kraju gidze sytuacja ludobójstwa i wojny domowej jest na korzyść krajom "cywilizowanym" z uwagi na rozwój przemysłu zbrojnego. O tym się nie mówi.. Sytuacja w Afryce czy Birmie niczym nie różni się od postępowania /hitlera... Ludzie ludziom zgotowali ten los.. Surowce są ważniejsze niż ludzie .. bo syrowce to pieniądze.. a ludzie się rodzą i umierają... smutne ale prawdziwe. Szkoda że w mediach nie porusza się takich tematów ... chociaż to uzasadnione bo niewygodne dla rządów,,,