Gdyby wybory parlamentarne odbywały się w najbliższą niedzielę Platforma Obywatelska uzyskałaby 42,9% głosów, Prawo i Sprawiedliwość 29,8%. SLD uzyskałoby wynik 13,6%, a PSL 5,3%. Te partie weszłyby d...
Czytaj Więcej ...
TNS OBOP
Gdyby wybory parlamentarne odbyły się w sierpniu, wygrałaby je Platforma Obywatelska z 45-procentowym poparciem - wynika z najnowszego sondażu TNS OBOP. PiS odnotowuje w tym sondażu 29% poparcia, a SL...
Czytaj Więcej ...
Tusk = Kononowicz
Ostatnio całą Polskę obiegła informacja, że rząd Donalda Tuska ma w planie podwyżkę podatku VAT. Zakładane przez resort finansów w projekcie Wieloletniego Planu Finansowego Państwa trzy nowe stawki VA...
Czytaj Więcej ...
Chwilowy koniec kaczyzmu
Jarosław Kaczyński przegrał batalię u najwyższy urząd z Bronisławem Komorowskim. Czy to oznacza, że definitywnie pożegnaliśmy erę kaczyzmu, tajnych agentów, służb specjalnych i szczucia teczkami?
...
Czytaj Więcej ...
Komorowski prezydentem
Według danych Państwowej Komisji Wyborczej ze 100 proc. obwodów Bronisław Komorowski otrzymał w II turze wyborów prezydenckich 53,01 proc. głosów, a Jarosław Kaczyński - 46,99 proc. głosów. Frekwencja...
Czytaj Więcej ...
Kaczyński boi się konfrontacji z Tuskiem?
wtorek, 25 wrzesień 2007
Premier Jarosław Kaczyński woli się w
przedwyborczej debacie zmierzyć z liderem LiD-u Aleksandrem
Kwaśniewskim niż szefem PO Donaldem Tuskiem. Dlaczego ja mam
rozmawiać z pomocnikiem, skoro mogę z szefem - powiedział
premier.
Jarosław Kaczyński na konferencji prasowej stwierdził, że debata z Aleksandrem Kwaśniewskim jest dla niego "istotniejsza", gdyż był on "nieporównywalnie ważniejszą postacią ostatniego 18-lecia" niż Donald Tusk. No więc można by w tej sytuacji spytać Jarosława Kaczyńskiego: I co z tego, że Kwaśniewski pełnił w ostatnich 18 latach ważniejsze stanowiska niż Tusk? Przecież liczy się to co jest tu i teraz, a na chwilę obecną to Donald Tusk jest najważniejszym i najgroźniejszym oponentem dla Jarosława Kaczyńskiego i jego partii. Kaczyński wykręca się od debaty z Tuskiem jak tylko się da, wymyśla co tylko może, aby do takiej debaty nie doszło.
A dlaczego tak się boi debaty z Tuskiem? Oczywiście dlatego, że Tusk tylko czeka na taką debatę, bo jest najwyraźniej do tego typu starcia doskonale przygotowany. Podczas takiej debaty Kaczyński nie mógłby już wygłaszać monologów - do czego wszystkich przyzwyczaił. Tusk z całą pewnością postarał by się ukazać, że Polska, która wg. Jarosława Kaczyńskiego - po 2 latach rządów PiS-u płynie mlekiem i miodem - wcale nie jest krainą z bajki, a rządy Jarosława Kaczyńskiego nie należą do udanych. Szkoda, że PiS boi się rzeczowej, merytorycznej debaty, i nadal woli walczyć poprzez populizm i puste obietnice.
Pan Jacek Kurski powiedział nie tak dawno temu, że "ciemny lud wszystko kupi" - czy jest to prawdą, okaże się 21 października. (Pest)
Czytelnicy zostawili 3 komentarzy(e).
Wydawca portalu Panstwo.info nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników.
Piterek,
Kaczyński powinien był jako pierwszą swoją debatę przeprowadzić z Donaldem Tuskim, a nie z Aleksandrem Kwaśniewskim. Teraz Kaczyński musi czekać, aż Tusk przeprowadzi debatę z Kwaśniewskim.
Umieszczony 08-10-2007 14:14:32
Gość,
To dlaczego nie chce tej debaty? Bo jego rządy są mało efektywne, a to największy argument przeciwko niemu jaki w debacie może wykorzystać Tusk
Umieszczony 30-09-2007 18:42:53
Gość,
przeciez Kaczynski zmiazdzyl tuska kilkaktotnie przed ostatnimi wyborami.... teraz tez tak bedzie