Gdyby wybory prezydenckie odbywały się na początku lutego, pierwszą ich turę wygrałby reprezentant PO - niezależnie od tego czy byłby to Bronisław Komorowski czy Radosław Sikorski - wynika z najnowsze...
Czytaj Więcej ...
Wiktor Juszczenko - zdrajca Polski i Ukrainy
22 stycznia Juszczenko specjalnym dekretem nadał pośmiertnie tytuł Bohatera Ukrainy przywódcy Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) Stepanowi Banderze. Tydzień później, w trakcie obchodów roczni...
Czytaj Więcej ...
GfK Polonia
Co czwarty wyborca chce w pierwszej turze oddać głos na Bronisława Komorowskiego, gdyby to on był kandydatem PO w tegorocznych wyborach prezydenckich - wynika z sondażu GfK Polonia dla "Rzeczpospolite...
Czytaj Więcej ...
TNS OBOP
Gdyby wybory do Sejmu odbyły się w pierwszej połowie lutego, na kandydatów PO głosowałoby 57% badanych zdecydowanych na wzięcie udziału w głosowaniu. Na poparcie 25% mogłoby liczyć PiS - wynika z sond...
Czytaj Więcej ...
Lepper i Łyżwiński - ludzie z wyrokami
Sąd wydał wyroki w sprawie seksafery. Andrzej Lepper został skazany na 2 lata i 3 miesiące, natomiast Stanisław Łyżwiński otrzymał wyrok w wysokości 5 lat. Wyroki są bez zawieszenia.
Szczerze mówi...
Czytaj Więcej ...
Kaczyński boi się konfrontacji z Tuskiem?
wtorek, 25 wrzesień 2007
Premier Jarosław Kaczyński woli się w
przedwyborczej debacie zmierzyć z liderem LiD-u Aleksandrem
Kwaśniewskim niż szefem PO Donaldem Tuskiem. Dlaczego ja mam
rozmawiać z pomocnikiem, skoro mogę z szefem - powiedział
premier.
Jarosław Kaczyński na konferencji prasowej stwierdził, że debata z Aleksandrem Kwaśniewskim jest dla niego "istotniejsza", gdyż był on "nieporównywalnie ważniejszą postacią ostatniego 18-lecia" niż Donald Tusk. No więc można by w tej sytuacji spytać Jarosława Kaczyńskiego: I co z tego, że Kwaśniewski pełnił w ostatnich 18 latach ważniejsze stanowiska niż Tusk? Przecież liczy się to co jest tu i teraz, a na chwilę obecną to Donald Tusk jest najważniejszym i najgroźniejszym oponentem dla Jarosława Kaczyńskiego i jego partii. Kaczyński wykręca się od debaty z Tuskiem jak tylko się da, wymyśla co tylko może, aby do takiej debaty nie doszło.
A dlaczego tak się boi debaty z Tuskiem? Oczywiście dlatego, że Tusk tylko czeka na taką debatę, bo jest najwyraźniej do tego typu starcia doskonale przygotowany. Podczas takiej debaty Kaczyński nie mógłby już wygłaszać monologów - do czego wszystkich przyzwyczaił. Tusk z całą pewnością postarał by się ukazać, że Polska, która wg. Jarosława Kaczyńskiego - po 2 latach rządów PiS-u płynie mlekiem i miodem - wcale nie jest krainą z bajki, a rządy Jarosława Kaczyńskiego nie należą do udanych. Szkoda, że PiS boi się rzeczowej, merytorycznej debaty, i nadal woli walczyć poprzez populizm i puste obietnice.
Pan Jacek Kurski powiedział nie tak dawno temu, że "ciemny lud wszystko kupi" - czy jest to prawdą, okaże się 21 października. (Pest)
Czytelnicy zostawili 3 komentarzy(e).
Wydawca portalu Panstwo.info nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników.
Piterek,
Kaczyński powinien był jako pierwszą swoją debatę przeprowadzić z Donaldem Tuskim, a nie z Aleksandrem Kwaśniewskim. Teraz Kaczyński musi czekać, aż Tusk przeprowadzi debatę z Kwaśniewskim.
Umieszczony 08-10-2007 14:14:32
Gość,
To dlaczego nie chce tej debaty? Bo jego rządy są mało efektywne, a to największy argument przeciwko niemu jaki w debacie może wykorzystać Tusk
Umieszczony 30-09-2007 18:42:53
Gość,
przeciez Kaczynski zmiazdzyl tuska kilkaktotnie przed ostatnimi wyborami.... teraz tez tak bedzie