Gdyby wybory prezydenckie odbywały się na początku lutego, pierwszą ich turę wygrałby reprezentant PO - niezależnie od tego czy byłby to Bronisław Komorowski czy Radosław Sikorski - wynika z najnowsze...
Czytaj Więcej ...
Wiktor Juszczenko - zdrajca Polski i Ukrainy
22 stycznia Juszczenko specjalnym dekretem nadał pośmiertnie tytuł Bohatera Ukrainy przywódcy Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) Stepanowi Banderze. Tydzień później, w trakcie obchodów roczni...
Czytaj Więcej ...
GfK Polonia
Co czwarty wyborca chce w pierwszej turze oddać głos na Bronisława Komorowskiego, gdyby to on był kandydatem PO w tegorocznych wyborach prezydenckich - wynika z sondażu GfK Polonia dla "Rzeczpospolite...
Czytaj Więcej ...
TNS OBOP
Gdyby wybory do Sejmu odbyły się w pierwszej połowie lutego, na kandydatów PO głosowałoby 57% badanych zdecydowanych na wzięcie udziału w głosowaniu. Na poparcie 25% mogłoby liczyć PiS - wynika z sond...
Czytaj Więcej ...
Lepper i Łyżwiński - ludzie z wyrokami
Sąd wydał wyroki w sprawie seksafery. Andrzej Lepper został skazany na 2 lata i 3 miesiące, natomiast Stanisław Łyżwiński otrzymał wyrok w wysokości 5 lat. Wyroki są bez zawieszenia.
Szczerze mówi...
Czytaj Więcej ...
Przetrwać na resztkach
poniedziałek, 20 sierpień 2007
W najbliższym tygodniu w Sejmie powstanie
nowy klub parlamentarny, zapowiada "Rzeczpospolita". Według gazety
to w większości inicjatywa posłów, którzy odeszli z Samoobrony.
Będą wspierać rząd oraz przekonywać prezydenta i premiera by Sejm
trwał, a wybory odbyły się dopiero za dwa lata.
Wcześniejsze wybory są coraz bliżej, ale nadal stoją pod znakiem zapytania. Jak widać wielu posłów opuściło szeregi Samoobrony, tylko po to, aby przedłużyć swoją egzystencję na ul. Wiejskiej. Są tak zdesperowani, że będą namawiać Jarosława Kaczyńskiego, by nie godził się na wcześniejsze wybory, a koalicję stworzył właśnie z tych resztek po Samoobronie. Nowy klub ma powstać na najbliższym posiedzeniu sejmu, nie wiadomo jeszcze ilu posłów znajdzie się w nowym klubie. Zdaniem
posła Waldemara Nowakowskiego, dezertera z Samoobrony,
można teraz liczyć na 17 osób. Poseł Alfred Budner, który też
rozstał się z Samoobroną, twierdzi, że po dwóch, trzech
tygodniach nowy klub zbierze większość, niezbędną do
funkcjonowania rządu Jarosława Kaczyńskiego.
Gdy faktycznie taka większość powstanie, to możliwe, że Jarosław Kaczyński stworzy z nimi koalicję, i cała ta farsa będzie mogła trwać dalej, aż do końca kadencji Sejmu. Pytanie tylko, czy PiS będzie chciał pożywić się takimi resztkami po Samoobronie? Odpowiedź jest raczej twierdząca, PiS już nie raz zjadał bardzo ciężko strawne potrawy - choćby LPR czy Samoobronę, lecz później stawały mu w gardle. Także i tym razem mogę stwierdzić, że PiS zje wszystko, co mu się podsunie pod pysk, nawet resztki - bele były wystarczająco duże. (Pest)