Jarosław Kaczyński przegrał batalię u najwyższy urząd z Bronisławem Komorowskim. Czy to oznacza, że definitywnie pożegnaliśmy erę kaczyzmu, tajnych agentów, służb specjalnych i szczucia teczkami?
...
Czytaj Więcej ...
Komorowski prezydentem
Według danych Państwowej Komisji Wyborczej ze 100 proc. obwodów Bronisław Komorowski otrzymał w II turze wyborów prezydenckich 53,01 proc. głosów, a Jarosław Kaczyński - 46,99 proc. głosów. Frekwencja...
Czytaj Więcej ...
Komorowski wygrywa w sondażach
Bronisław Komorowski zwycięzcą wyborów prezydenckich - tak wynika z pierwszych sondaży exit pools podanych po zamknięciu 25 tys. lokali wyborczych w całym kraju.
Według pierwszych sondaży SMG KRC ...
Czytaj Więcej ...
Zagłosuj!
Lokale wyborcze będą czynne w godzinach 6.00-20.00 (zob. ramka poniżej).
Do lokalu należy zabrać dowód tożsamości. Najlepiej, jeśli będzie to dowód osobisty, paszport czy prawo jazdy, ewentua...
Czytaj Więcej ...
Ostatni dzień kampanii
Kończy się chyba najdziwniejsza kampania prezydencka w demokratycznej Polsce. Kampania nie dość, że poprzedzona katastrofą w Smoleńsku, to jeszcze w jej trakcie mieśmy potężną powódź. Jaki wpływ na wy...
Czytaj Więcej ...
Władza za wszelką cenę
środa, 11 lipiec 2007
To miała być koronkowa operacja. Użyto w
niej najnowocześniejszej techniki i wyrafinowanych metod
podsłuchu. Podrabiano dziesiątki dokumentów, tak dobrze, że nawet
doświadczeni urzędnicy Ministerstwa Rolnictwa dali się wpuścić w
maliny. "Dziennik" odkrywa dziś kulisy tajnej akcji CBA.
Chodziło o to, by złapać dwóch łapówkarzy, a przy okazji
udowodnić korupcję wicepremierowi Andrzejowi Lepperowi.
Operacji
nie udało się doprowadzić do końca. Lider Samoobrony nie został
złapany za rękę. Dlaczego? Wójt gminy Mrągowo przez przypadek
odkrył, że ktoś sfałszował jego pieczątkę. O tym, że wniosek wójta,
opinia z urzędu marszałkowskiego, izby rolnej, a nawet pismo proboszcza
są sfałszowane pisze "Metro". W historii podawanej mediom od poniedziałku przez władze nic nie
trzymało się kupy. Nie można było odnaleźć działki pod Mrągowem,
za którą współpracownicy Andrzeja Leppera żądali łapówki, nie
wiadomo, do kogo należy ani kto był gotów zapłacić za jej
odrolnienie gigantyczną sumę 3 mln zł. Agenci CBA nie dopadli Andrzeja Leppera. Na piątkowym
posiedzeniu kierownictwa resortu rolnictwa nie rozpatrywano
kwestii odrolnienia działki pod Mrągowem. Wicepremier wymknął się
z sideł zastawionych na niego przez CBA.
Przez ostatnie dni trwał prawdziwy najazd funkcjonariuszy na
resort rolnictwa. Drzwi do gabinetu Leppera zostały zaplombowane.
Śledczy obawiali się, że będą stamtąd wynoszone dokumenty.
Z informacji "Dziennika" wynika, że o akcji wiedział premier
Jarosław Kaczyński. Zgodę na nią, co wynika z przepisów ustawy o
CBA, musiał wydać prokurator generalny. (PAP)
Dzisiejszy news jest aż ciężko skomentować. Informacje "Dziennika" są wstrząsające, metody jakimi posługuję się obecna władza przekraczają już wszelkie granice. Ci ludzie zrobią dosłownie wszystko, aby tylko utrzymać się u władzy. Gry, jakie prowadzi między sobą koalicja PiS - Samoobrona - LPR uwłaczają narodowi polskiemu, ośmieszają nas na arenie międzynarodowej i wystawiają na ciężką próbę naszą demokrację. Jedynym wyjściem z tej sytuacji było by rozpisanie wcześniejszych wyborów. Ale taki scenariusz jest całkowicie nieprawdopodobny. Sam Lepper, mimo iż pluje się mu w twarz - nie chce pozbyć się swojego stanowiska, a Samoobrona w dalszym ciągu pozostaje w koalicji. Samoobrona jest tak bardzo uzależniona od władzy, że zrobi wszystko, aby się u tej władzy utrzymać. Ludzie Samoobrony zasiadają dzisiaj na wielu stanowiskach państwowych, jeśli Lepper zdecydował by się na zerwanie koalicji - to prawie automatycznie wszyscy podwładni Leppera tracą te lukratywne stanowiska. (Pest)