|
Jest zgoda koalicjantów na zmianę prawa wyborczego, która pozwoli komitetom
wyborczym startującym w wyborach do Sejmu na tworzenie bloków.
Samoobrona z LPR trzymają się władzy rękami i nogami. Nowym pomysłem koalicjantów, który zresztą już po części wprowadzili w życie, jest blokowanie list wyborczych. Chodzi w tym o to, że kilka partii może utworzyć blok wyborczy, a wszystkie głosy oddane na te partie będą się sumować. Blokowanie list wyborczych spowoduje, iż wynik wyborów będzie często inny, niż decyzje wyborców. Stanie się tak dlatego, że np. pan Kowalski głosując na np. partię X spowoduje, że więcej miejsc w radzie powiatu dostanie partia Y. Niewątpliwie przeciętny Kowalski bardzo się zdziwi, że głosując na partię X dał też mandaty partii Y. W takim systemie głosowania partie będące w bloku wyborczym mogą wspólnie dzielić mandaty wyborcze.
Czemu ma to wszystko służyć? Oczywiście jest to pomysł obecnej koalicji, która w przyszłych wyborach chce zagarnąć jak największą część władzy dla siebie. Kolejnym pomysłem jest wprowadzenie 3% progu wyborczego dla partii, które startują do wyborów w bloku wyborczym. Pomysł świetny szczególnie dla Ligi Polskich Rodzin, dla której poparcie społeczeństwa jest teraz poniżej obecnego 5% progu wyborczego. Koalicja PiS - LPR - Samoobrona szykuje sobie już teraz grunt na przyszłe wybory, aby - mimo mniejszego poparcia w społeczeństwie, znowu porządzić państwem, przez kolejne lata. Ta zmiana ordynacji wyborczej została już wprowadzona w samorządach, pytanie tylko czy zostanie wprowadzona też w wyborach do Sejmu? Jako odpowiedź pozwolę sobie zacytować wypowiedź premiera Jarosława Kaczyńskiego: Mamy większość nie taką wielką, ale zupełnie wystarczającą, żeby
każda ustawa przedłożona przez rząd, czy też w inny sposób i
uzgodniona w koalicji, była uchwalona. Mam nadzieję, że do tego
dojdzie. Jeżeli nie dojdzie, to wtedy trzeba będzie rozważać inny
sposób działania - powiedział J. Kaczyński.
(Pest)
Jedna osoba skomentowała ten artykuł. Mjelena,  To NaPrAwDe NiEzŁy ArTyKuł |