|
Minister Radosław Sikorski podał się do dymisji - informację potwierdził rzecznik ministerstwa obrony narodowej. Kilkanaście minut potem kancelaria premiera podała informację o tym, że Jarosław Kaczyński tę dymisję przyjął. Macierewicz okazał się silniejszy od ministra obrony, i niestety Sikorski musiał ustąpić - pod naciskiem Kaczyńskiego. Ale to właśnie Macierewicz powinien odejść, a nie Sikorski. Macierewicz wcale się nie sprawdza w roli likwidatora WSI, ciągłe przecieki, afery z tym związane, jego liczne wpadki. Sikorski podjął słuszną decyzję, wnioskując o odwołanie Macierewicza postawił sprawę jasno - albo on, albo Macierewicz. Radosław Sikorski po prostu dłużej nie mógł rządzić resortem, nad którym nie miał w pełni władzy. Były szef MON miał dobre kontakty za granicą, był chyba jedynym w miarę niezależnym ministrem. PiS teraz odzyska pełną władzę w MON, nowy minister Aleksander Szczygło będzie zapewne posłuszny wobec Kaczyńskich, i nie wyjdzie przed szereg. Decyzja Kaczyńskiego była do przewidzenia, PiS zamiast zabrać się za sprawy bieżące, chce ciągle rozliczać przeszłość - oczywiście jest to konieczne, ale nie w tej formie, jaką prowadzi PiS. Nie liczy się doświadczenie, zasługi, kwalifikacje, Kaczyńscy kierują się dewizą - "mierny, ale wierny". (Pest)
Jedna osoba skomentowała ten artykuł. DWA, Proszę sobie posłuchać, co do powiedzenia na antenie ojca dyrektora ma do powiedzenia na temat dymisji Sikorskiego i Dorna vice marszałek senatu Krzysio Putra. http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=4246 Ponad 6 minut bełkotu-raz małe różnice, potem duże różnice, czyli masło maslane. Wykształcenie przyzakładowe(sic!).Tacy ludzie(?) łaszący się na 4 łapkach przed bliźniakami -tworzą politykę i rządzą Polską. Jak długo? Chyba do czasu, gdy kryterium o pozostaniu przy korycie nie zahaczy o sprawy wzrostu i zostaną tylko ci 'cięci z metra'? |