|
Lech Kaczyński powiedział, że Kazimierz Marcinkiewicz świetnie dałby sobie radę z funkcją prezesa banku PKO BP, jak też jakiegokolwiek innego. Prezydent zastrzegł jednak, że nie wie, czy były premier pokieruje jednym z największych banków detalicznych w Polsce. Lech Kaczyński, wybitny specjalista w dziedzinie ekonomii, potrafi bez większego wysiłku ocenić, czy ktoś się nadaje na prezesa największego banku w Polsce, czy nie (ale nie ma co się dziwić, przecież obstawił już tyle stanowisk). Tak naprawdę to Marcinkiewicz ma takie same pojęcie o kierowaniu bankiem, jak większość z nas. Nie jest on żadnym specjalistą, znać się może jedynie na naszej rodzimej polityce, oraz na fizyce. Ale jestem pewien, że Kazimierzowi Marcinkiewiczowi nic złego się nie stanie, i raczej nie wróci już do zawodu nauczyciela fizyki. Jak sam twierdzi, dostał już kilka propozycji pracy w Polsce i za granicą, mówi też, że jest zmęczony całą tą sprawą z wyborem prezesa PKO BP, i może nawet zrezygnuje z kandydatury sam. Myślę że Marcinkiewicz jednak zostanie gdzieś wciśnięty na stanowisko prezesa przez Kaczyńskich, jak nie do PKO BP, to podobno może liczyć na ciepły fotelik prezesa Grupy Lotos. Nie ma to jak mieć plecy u Kaczyńskich, zawsze jakaś ciepła posadka się trafi.
Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu. |