Jarosław Kaczyński przegrał batalię u najwyższy urząd z Bronisławem Komorowskim. Czy to oznacza, że definitywnie pożegnaliśmy erę kaczyzmu, tajnych agentów, służb specjalnych i szczucia teczkami?
...
Czytaj Więcej ...
Komorowski prezydentem
Według danych Państwowej Komisji Wyborczej ze 100 proc. obwodów Bronisław Komorowski otrzymał w II turze wyborów prezydenckich 53,01 proc. głosów, a Jarosław Kaczyński - 46,99 proc. głosów. Frekwencja...
Czytaj Więcej ...
Komorowski wygrywa w sondażach
Bronisław Komorowski zwycięzcą wyborów prezydenckich - tak wynika z pierwszych sondaży exit pools podanych po zamknięciu 25 tys. lokali wyborczych w całym kraju.
Według pierwszych sondaży SMG KRC ...
Czytaj Więcej ...
Zagłosuj!
Lokale wyborcze będą czynne w godzinach 6.00-20.00 (zob. ramka poniżej).
Do lokalu należy zabrać dowód tożsamości. Najlepiej, jeśli będzie to dowód osobisty, paszport czy prawo jazdy, ewentua...
Czytaj Więcej ...
Ostatni dzień kampanii
Kończy się chyba najdziwniejsza kampania prezydencka w demokratycznej Polsce. Kampania nie dość, że poprzedzona katastrofą w Smoleńsku, to jeszcze w jej trakcie mieśmy potężną powódź. Jaki wpływ na wy...
Czytaj Więcej ...
Co się dzieje z Rokitą?
wtorek, 30 styczeń 2007
Jan Rokita (PO) powiedział, że pozostaje bardzo wiernym i ideowym członkiem Platformy Obywatelskiej, którą uważa za najlepszy projekt polityczny i ideowy dla Polski.
Rokita, kiedy go spytano w Lublinie o swoją niedzielną konferencje prasową oświadczył, że swoich spotkań z dziennikarzami nigdy nie uzgadnia. Mówiłem chyba 1078 razy, to jest moja 1079. deklaracja - tym razem lubelska - na temat mojej przyszłości. Brzmi tak: jestem bardzo wiernym ideowym stronnikiem i członkiem Platformy Obywatelskiej, ponieważ uważam, że jest to partia, która w dzisiejszych warunkach jest najlepszym projektem politycznym i ideowym dla Polski. Gdyby Platformy nie było, należałoby ją wymyślić - mówił Rokita pytany przez dziennikarzy o określenie swojej pozycji politycznej. Żyję na świecie 47 lat, zajmuję się aktywnie życiem publicznym lat 25 i nie zdarzył mi się jeszcze taki przypadek w mojej historii, w którym uzgadniałbym fakt spotkania z dziennikarzami - zaznaczył. Donald Tusk nie zrobił wielkiej awantury o te wystąpienie Rokity, powiedział że "nic dramatycznego się nie stało", ocenił jednak wystąpienie jako niepotrzebny krok przed szereg. Jakie Rokita ma cele, czy chce założyć swoją własną partię wraz z Płażyńskim i Marcinkiewiczem to się okaże, narazie gra bardzo niejasno, skoro jest w PO, to powinien uzgadniać takie wystąpienia z kierownictwem PO. Jeżeli już ma takie przyzwyczajenia, że nie umawia się z dziennikarzami, to też powinien je zmienić. Dziwne zagrywki Rokity psują z całą pewnością reputację PO, partia powinna być zgrana jeśli chce coś osiągnąć na polskiej scenie politycznej. W tym momencie najważniejsze jest dla Platformy Obywatelskiej, aby Hanna Gronkiewicz-Waltz nie utraciła fotela prezydenta Warszawy, do czego usilnie zmierza PiS z Kaczyńskimi na czele. Jeżeli Rokita już chce podejmować jakieś kroki, to niech robi to z rozwagą, bo swoimi ostatnimi występami jedynie wzmocnił PiS.