Jarosław Kaczyński przegrał batalię u najwyższy urząd z Bronisławem Komorowskim. Czy to oznacza, że definitywnie pożegnaliśmy erę kaczyzmu, tajnych agentów, służb specjalnych i szczucia teczkami?
...
Czytaj Więcej ...
Komorowski prezydentem
Według danych Państwowej Komisji Wyborczej ze 100 proc. obwodów Bronisław Komorowski otrzymał w II turze wyborów prezydenckich 53,01 proc. głosów, a Jarosław Kaczyński - 46,99 proc. głosów. Frekwencja...
Czytaj Więcej ...
Komorowski wygrywa w sondażach
Bronisław Komorowski zwycięzcą wyborów prezydenckich - tak wynika z pierwszych sondaży exit pools podanych po zamknięciu 25 tys. lokali wyborczych w całym kraju.
Według pierwszych sondaży SMG KRC ...
Czytaj Więcej ...
Zagłosuj!
Lokale wyborcze będą czynne w godzinach 6.00-20.00 (zob. ramka poniżej).
Do lokalu należy zabrać dowód tożsamości. Najlepiej, jeśli będzie to dowód osobisty, paszport czy prawo jazdy, ewentua...
Czytaj Więcej ...
Ostatni dzień kampanii
Kończy się chyba najdziwniejsza kampania prezydencka w demokratycznej Polsce. Kampania nie dość, że poprzedzona katastrofą w Smoleńsku, to jeszcze w jej trakcie mieśmy potężną powódź. Jaki wpływ na wy...
Czytaj Więcej ...
Stronnictwo Demokratyczne (SD)
wtorek, 21 październik 2008
Stronnictwo Demokratyczne (SD) - decyzja o powołaniu Stronnictwa Demokratycznego zapadła 12 czerwca 1938 roku na Zjeździe Klubów Demokratycznych we Lwowie (działających od 18 września 1937 roku wśród inteligencji i drobnych przedsiębiorców). Natomiast I Kongres SD odbył się 15 kwietnia 1939 w Warszawie. Ale Stronnictwo Demokratyczne uznaje swój początek od 1937 roku, kiedy to najpierw w Warszawie, potem w Krakowie, Lwowie, Wilnie i innych mniejszych miastach II Rzeczypospolitej powstawały Kluby Demokratyczne, które pod koniec 1937 roku stworzyły niezależny i nośny społecznie ruch demokratyczny.
15 kwietnia 1939, podczas Ogólnopolskiego Zjazdu Założycielskiego (I Kongresu SD) w programie partii zapisano m.in. plan uzdrowienia i rozwoju gospodarki (gospodarka planowa, swoboda działania związków zawodowych, nacjonalizacja głównych działów przemysłu, reforma rolna) i podniesienia poziomu edukacji. Występowano przeciwko koncepcjom nacjonalistycznym i totalitarnym jak również przeciw autorytarnej sanacji). Postulowano również modernizację armii oraz rozbudowę potencjału wojennego. Na czele partii stanęli Mieczysław Michałowicz i Mikołaj Kwaśniewski.
Okres II wojny światowej
W czasie II wojny światowej członkowie stronnictwa wchodzą w struktury Polski Walczącej pod kryptonimem Prostokąt. Wydają między innymi pisma: Myśl Społeczno - Polityczna, Dziennik Polski, Polska Walcząca i Nowe Drogi. W 1942 roku, między innymi z inicjatywy działaczy SD, powołano Główną Radę Pomocy Żydom "Żegota" oraz Społeczną Organizację Samoobrony.
W 1940 SD rozpada się na dwie frakcje: prolondyńską i niezależną. Skrzydło prolondyńskie tworzy w końcu Zjednoczenie Demokratyczne (rozwiązane w 1945).
Po wojnie
Frakcja niezależna w sierpniu 1944 na terenach wyzwolonych odtwarza Stronnictwo Demokratyczne i wchodzi w komunistyczne struktury władzy, jako partia sojusznicza PPR a potem PZPR.
W Krajowej Radzie Narodowej SD miało 17 posłów, a w Tymczasowym Rządzie Jedności Narodowej dwóch ministrów.
W 1946 SD przyjęło jako cel obronę inteligencji i rzemieślników w systemie komunistycznym, sprzeciwiało się między innymi likwidacji prywatnej własności w handlu oraz niezależnej spółdzielczości.
W latach 1946-1947 liczebność partii przekroczyła 200 000 członków, powstawały Koła Zakładowe SD z zakładach przemysłowych i kopalniach. Wprowadziło to popłoch w kierownictwach PPR i PPS. Postanowiono zatem ograniczyć działalność partii.
Ponieważ podobny los spotyka Stronnictwo Pracy, w 1950 do SD dołącza część działaczy likwidowanego Stronnictwa Pracy.
SD było jednym z członków Frontu Jedności Narodu. Popierało politykę PZPR, w zamian za "namiastkę spokoju" w środowiskach rzemieślniczych, kupieckich i inteligenckich. Nie brakowało jednak i nienajlepszych kart historii (m.in. organ prasowy SD, Kurier Polski, przyłączył się do antysemickiej nagonki w 1968)
Pomimo mocnego nacisku partia pozostała jedną z nielicznych w bloku wschodnim partii niemarksistowskich i postrzegana była jako swoisty azyl myśli demokratycznej. Współpracowała z czechosłowacką "Partią Socjaldemokratyczną" oraz z enerdowską Liberalno-Demokratyczną Partią Niemiec (LDPD).
W czasie przemian lat osiemdziesiątych Stronnictwo Demokratyczne coraz bardziej uniezależniało się od PZPR.
W 1981 na XII Kongresie Stronnictwa Demokratycznego SD przedstawiło propozycje powołania Trybunału Stanu, Trybunału Konstytucyjnego, Biura Rzecznika Praw Obywatelskich oraz przywrócenia Senatu. Zaproponowano także, aby rocznica uchwalenia Konstytucji 3 Maja stała się świętem państwowym (które wcześniej było "wewnętrznym" świętem Stronnictwa Demokratycznego). Po ogłoszeniu stanu wojennego Stronnictwo Demokratyczne przystąpiło do PRON, przewodniczący partii Edward Kowalczyk był wówczas wicepremierem w rządzie Jaruzelskiego.
Związek Młodzieży Demokratycznej i Młodzi Demokraci
W 1980 roku studenci UJ, Stefan Bieliński, Zbigniew Grzyb i Adam Zyzman utworzyli Akademicki Klub Demokratyczny, który w lutym 1981 roku, na ogólnopolskim zjeździe młodzieży przekształcił się w Związek Młodzieży Demokratycznej. Po wprowadzeniu stanu wojennego, uznany za organizację wrogą został zdelegalizowany. Członkowie rozbitego ZMD od początku stanu wojennego włączyli się w kolportaż antytotalitarnej "bibuły", nawiązano również współpracę z innymi "podziemnymi" organizacjami.
Na "powierzchni" b. członkowie ZMD działali w ramach Kół Młodych Demokratów, które następnie połączyły się i powołały Krajową Radę Młodych Demokratów. Przewodniczącymi KRMD byli: Zbigniew Sawicki, Zbigniew Grzyb, a potem Mirosław Koźliński.
Młodzi Demokraci nie zapomnieli o swoich ideałach. Dzięki ich staraniom w 1989 roku, razem z NSZZ "Solidarność" reaktywowano również Związek Młodzieży Demokratycznej, w oparciu o statut z 1981 roku. Pierwszym Przewodniczącym nowej Krajowej Rady ZMD został Zbigniew Grzyb. Związek Młodzieży Demokratycznej działa do dnia dzisiejszego.
W dniu 1 kwietnia 2006 byli członkowie ZMD i Młodych Demokratów powołali stowarzyszenie "Polscy Wolni Demokraci". Pierwszy Kongres PWD odbył się w dniu 9 września 2006 r.
Okrągły Stół i Sejm Kontraktowy
W myśl ustaleń Okrągłego Stołu w wyborach do "Sejmu kontraktowego" w 1989 roku Stronnictwu przyznano 27 mandatów poselskich. Po niepowodzeniu misji utworzenia rządu przez Czesława Kiszczaka SD zawiązało koalicję z "Solidarnością" i ZSL i współtworzyło pierwszy demokratyczny rząd Tadeusza Mazowieckiego, przez co PZPR znalazło się w mniejszości i straciło kierowniczą rolę w państwie. Z ramienia Stronnictwa w rządzie zasiedli wówczas prof. Jan Janowski (wicepremier i minister nauki), Aleksander Mackiewicz (minister rynku wewnętrznego) i Marek Kucharski (minister łączności). Wicemarszałkiem sejmu reprezentującym Stronnictwo Demokratyczne została Teresa Dobielińska-Eliszewska. W tym samym roku, na wniosek Klubu Poselskiego SD przywrócono tradycyjną nazwę Państwa Polskiego – "Rzeczpospolita Polska". Rok później, również na wniosek SD, przywrócono przedwojenne godło państwowe.
III Rzeczpospolita
System wielopartyjny sprawił, że wielu aktywnych działaczy Stronnictwa przeszło do innych ugrupowań (między innymi Janusz Korwin-Mikke, Hanna Suchocka, Alicja Grześkowiak, Jacek Maziarski czy Jerzy Robert Nowak).
W wyborach do Sejmu w 1991 r. SD wzięło udział w koalicji z Unią Chrześcijańsko-Społeczną, uzyskując 1 mandat; posłem Stronnictwa został Jan Świtka.
Partia działa do dziś, choć na marginesie "wielkiej polityki". W 1996 r. Stronnictwo zawarło porozumienie wyborcze z Unią Wolności, co po wyborach w 1997 r. dało jej 2 mandaty w Sejmie III kadencji. SD czuło się jednak w tym związku "niedocenione", "odwdzięczając się" Unii przystąpieniem w wyborach w 2001 r. do koalicji wyborczej z SLD-UP - w czego wyniku zasiadł w Sejmie już tylko jeden przedstawiciel tej partii, a był to ówczesny prezes partii, Jan Klimek.
Od 2002 roku przewodniczącym SD jest Andrzej Arendarski. W 2005 roku Stronnictwo Demokratyczne było inicjatorem i współtwórcą Komitetu Wyborczego Centrum tworzonego przez SD, Partię Centrum, Inicjatywę dla Polski, Zjednoczenie Chrześcijańsko-Narodowe, Wspólnotę Samorządową i wiele innych organizacji społecznych, zawodowych i gospodarczych, wspólnie startujących w wyborach do parlamentu w 2005 roku, deklarujących powyborcze zjednoczenie i popierających kandydaturę prof. Zbigniewa Religi na urząd Prezydenta RP.
Program
Program Stronnictwa Demokratycznego kładzie nacisk na rozwój samorządności, edukacji, małych i średnich firm, patriotyzmu i poprawy wizerunku Polski w świecie. Trudno jednoznacznie sklasyfikować tą partię, ale jest to ugrupowanie centrolewicowe bądź też centrowe.
Prezesi Centralnego Komitetu Stronnictwa Demokratycznego (od 1944)
Wincenty Rzymowski 1944 - 1949
Wacław Barcikowski 1949 - 1956
Stanisław Kulczyński 1956 - 1969
Zygmunt Moskwa 1969 - 1973
Andrzej Benesz 1973 - 1976
Tadeusz Witold Młyńczak 1976 - 1981
Edward Kowalczyk 1981 - 1985
Tadeusz Witold Młyńczak 1985 - 1989
Jerzy Jóźwiak 1989 - 1990
Aleksander Mackiewicz 1990 - 1991
Zbigniew Adamczyk 1991 -
Jan Janowski 1993 - 1998
Jan Klimek 1998 - 2002
Andrzej Arendarski 2002 - 2006
Krzysztof Góralczyk 2006 - (p.o. prezesa)
źródło: wikipedia.org
Czytelnicy zostawili 3 komentarzy(e).
Wydawca portalu Panstwo.info nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników.
b. rzecznik ZMD 1981 r.,
A ja bym przypomniał nazwisko przewodniczącego ZMD w roku 1981 (formalnie i w 1982, bo choć zawieszony, ZMD istniał nadal): Piotr Wallo. Szkoda, że o nim zapomniano.
Umieszczony 14-07-2008 17:42:11
Gość,
W przedstawionej wyżej historii SD zabrakło, choćby skrótowego, opisu wydarzeń z lat 1955-1957. Chodzi o działalność Związku Młodzieży Demokratycznej z jego liderem Przemysławem Górnym i aktywność Związku Młodych Demokratów(30.XI.1956-17.I.1957) z Karolem Głogowskim jako przewodniczacym i Przemysławem Górnym jako v-przewodniczącym.Biografie tych dwóch działaczy plastycznie informują o tym czym były-w sensie programowym-obydwie w/w organizacje. K.Głogowski(zmarł jesienią 2005 r.) był jednym ze współzałozycieli ROPCiO, natomiast P.Górny, syn działacza Ligi Narodowej, znalazł dla siebie miejsce w ruchu narodowym.
Umieszczony 30-12-2007 22:27:00
Gość Maria Pobóg,
Muszę przyznać, że po raz pierwszy w życiu przeczytałam zwięzłą i niekłamliwą, zbliżoną do prawdy charakterystykę Stronnictwa w mediach, które nie są mediami tej partii .Przez cały okres PRL działalność Stronnictwa Demokratycznego, jego prawdziwe oblicze było objęte szczelną cenzurą. W istocie ta jedyna w obozie socjalistycznym niemarksistrowska partia b yła czymś w rodzaju legalnie działającej, ale utajnionej przez władzę państwową i cenzurę , organizacji opozycyjnej. Opozycyjnej wobec totalnego upaństwawiania wszystkiego, wobec ateizacji, sowietyzacji i niszczenia tradycji narodowej i historii. W tej partii mówiono po polsku - nie uzywając slangu marksistowsko- leninowskiego, czczono rocznice narodowe i " burżuazyjnej Polski". Biało-czerwona inteligencja zasilała Stronnictwo zwłaszcza w czasach tzw. " łapanki do partii", która musiała zgodnie z dyrektywami powiększać szeregi ateistów i marksistów. Ta partia była w istocie " azylem" dla tych, którzy nie mogli utozsamiac się z sowieckim sposobem myslenia i mówienia. Poprawne zewnetrznie stosunki z "rządzącą partią proletariatu miast i wsi" były znacznie bardziej skomplikowane, niżby to wynikało z optymistycznych relacji w mediach, ktore mowiąć delikatnie odbiegały od rzeczywistości. Uparcie domagając się opartych na zasadach przedwojennych gwarancji demokracji / wspomniane Trybunały, Prezydent RP i itp./ było Stronnictwo partią konserwatywną i centrową. Warto pamietać o tym, czego media oczywiście nie ujawniły ,że w czasie parlamentarnego głosowania nad wprowadzeniem stanu wojennego w Polsce, tylko 9 posłów Stronnictwa oraz pan Reiff zaprotestowali przeciwko takiemu pogwałceniu praw obywatelskich. Wszystkie pozostałe kluby poselskie poparły stan wojenny. W szeregach SD , podobnie jak we wszystkim innym co żyło i działało, zawsze byli służbowi " kApusie z dwiema legitymacjami" stosunkowo nieliczni, w zasadzie szybko rozpoznawani, jednak już w 1981 r. liczba członków zaczęła gwałtownie wzrastac, w stanie wojennym także. Stawało sie jasne, że większość z nich to agenci SB, ktorzy paraliżowali działalność i organizowali prowokacje, w stopniu który uniemożliwiał normalne funkcjonowanie organizacji. Podobnie jak w czasach stalinizmu członkowie Stronnictwa rozeszli się do domów. Po roku 1989 większość członków zrezygnowała z dalszej działalności uważając, być może niesłusznie, że powinny powstawać i działać naprawdę niepodległe partie nieobciążone upiorami PRL-u. Czy tak się stało w istocie ? Mam wciąż wrażenie, że nawet młodzi ludzie, którzy w tym czasie dopiero dorastali zostali jakoś mentalnie obciążeni. Dziedzictwo pokoleń ?