|
Gdańska prokuratura apelacyjna, prowadząca śledztwo w sprawie afery w wydawnictwie kościelnym Stella Maris bada, czy w 2000 r. doszło do prania brudnych pieniędzy w związku z transakcją, w jakiej uczestniczyła firma należąca do synowej Leszka Millera, Ireny. Ciekawe kiedy te afery po SLD się skończą, pewnie nigdy, a te które są ujawniane to zapewne tylko wierzchołek góry lodowej. Młodzi Millerowie potrafili nie inwestując ani złotówki zarobić milion dolarów. Synowa Leszka Millera, Irena, założyła jednoosobową firmę, która już po dwóch miesiącach istnienia była pośrednikiem w sprzedaży części spółki CNT, a spółka ta była współwłaścicielem Wirtualnej Polski. No ale przecież synowi i synowej można było robić praktycznie wszystko, z "plecami" w postaci tatusia - ówczesnego premiera Leszka Millera. Jest też podejrzenie, że cała operacja była finansowana olbrzymią łapówką, próbą kupienia przychylności szefa rządu. W całą sprawę jest zamieszanych dużo więcej osób, między innymi były baron SLD na Pomorzu - Jerzy Jędykiewicz, obecnie oskarżony o przestępstwa gospodarcze, świetny znajomy rodziny Millerów. Dla Leszka Millera i jego rodziny nastała obecnie bardzo zła pogoda, zmienił się układ polityczny, ludziom obecnie rządzącym na pewno bardzo zależy na wyciągnięciu wszelkich brudów po SLD, mam nadzieję że na jaw wyjdzie więcej przekrętów - ale nie tylko tych po SLD.
Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu. |