|
Mija 25 lat od wprowadzenia stanu wojennego |
|
czwartek, 14 grudzień 2006 |
|
"W środę minęło 25 lat od wprowadzenia stanu wojennego. W całym kraju podczas imprez i spotkań przypominane są wydarzenia sprzed ćwierć wieku." Nie obyło się jednak bez zgrzytów, prezydent Kaczyński odsłonił wraz z legendarnym przywódcą wrocławskim w stanie wojennym - Piotrem Bednarzem - tablicę ku czci obrońców Rzeczypospolitej. Nie było by w tym nic dziwnego, poza faktem, iż Kaczyńscy oczywiście napis na tablicy musieli upolitycznić, i podzielić przez to "Solidarność". Napis na tablicy brzmi: "W tym miejscu przed 25 laty wrocławianie w obronie Rzeczypospolitej solidarnej stawili opór komunistycznemu systemowi". Słowo "solidarnej" nawiązuje oczywiście do planu PiS - Polski solidarnej. Obecna władza pewnie kiedyś odejdzie, napis na tablicy zostanie na zawsze, a wraz z napisem może pozostać polityczny niesmak. Cieszę się, że już w TVP głównym gościem 13 grudnia nie był gen. Jaruzelski, a tak było za prezesury Roberta Kwiatkowskiego (Kwiatkowski jest jak wiadomo synem doradcy Jaruzelskiego - płk Stanisława Kwiatkowskiego). Dziwne było, kiedy o ciemiężeniu opowiadał ciemiężyciel, to tak, jakby o obozach koncentracyjnych opowiadał nam Heinrich Himmler. Dzisiaj wiadomo że Jaruzelski nie mówił do końca prawdy, iż wybrał zło konieczne zarządzając stan wojenny, twierdził że gdyby tego nie zrobił, to ZSRR na pewno by interweniowało zbrojnie. Tymczasem jak wynika z dokumentów, ZSRR było bardzo niechętne i nieprzygotowane do interwencji, a nawet odmawiało Jaruzelskiemu w tej sprawie. Wielu tajemnic PRL-u pewnie nigdy nie da się rozwikłać, sprawy z przeszłości jeszcze długo będą zajmować nasze życie, najważniejsze abyśmy nigdy nie zapomnieli o ludziach którzy walczyli za Polskę wolną, a w szczególności za poległych w tej bitwie. (Pest)
Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu. |