|
"Liga Polskich Rodzin proponuje wprowadzenie "Godziny bezpieczeństwa" dla nieletnich. Według projektu ustawy autorstwa LPR, gminy mogłyby zakazywać im przebywania poza domem po określonej godzinie. Minister edukacji Roman Giertych proponuje m.in. ograniczenie udziału nastolatków w dyskotekach, gdzie młodzi mają łatwy dostęp do alkoholu i narkotyków." Pomysł Giertycha godny uwagi, w wielu krajach są takie zakazy - ale przynoszą różne efekty. Na pewno dobrze by było gdyby w nocy po ulicach szwędało się mniej nieletnich, nocne eskapady młodych ludzi na dyskoteki to świetne podłoże do ich demoralizacji. W takich miejscach zazwyczaj nie patrzą na wiek, po prostu sprzedają alkohol każdemu, kto ma pieniądze, sporo tam dilerów i różnego rodzaju łajdactwa. Człowiek w młodym wieku jeszcze zazwyczaj nie ma rozeznania gdzie może się dobrze pobawić, nie wie, które kluby mają złą reputację, a w których jest bezpiecznie. W takim wieku kształtuje się pewien styl człowieka, a takie "chamskie festyny" na pewno dobrze na niego nie wpłyną. Takie zakazy na pewno trzeba wprowadzać z pełną rozwagą, ale nie tylko zamykać na noc dzieci w izbach dziecka, ale po takim zdarzeniu prześwietlić rodzinę i sprawdzić, jaka jest przyczyna tego, że dziecko szwęda się po nocach i niechętnie przebywa w domu, a następnie starać się problem rozwiązać. (Pest)
Czytelnicy zostawili 2 komentarzy(e). ania, zakazy dla nieletnich nie są sposobem na przeciwdziałanie coraz to gorszemu ich zachowaniu. Raczej należy uczyć rozsądku i odpowiedzialności za młodu. Zakazy mogą jedynie buntować młodzież jeszcze bardziej, która i tak znajdzie sposób, żeby ominąć prawo. jeżeli będzie taki zakaz o jakim mówi P. Giertych, to wszyscy bedą udawać ze młodzi nie mają dostępu do używek, no bo gdzie, skoro nie mają prawa być tam gdzie one są rozprowadzane i problem zacznie być bagatelizowany. poza tym młodzież powinna powoli oswajać się z tego rodzaju środowiskiem i przyjąć do wiadomości, że nie jest ono światem wirtualnym, ale że niesie ze sobą realne zagrożenia. im szybciej młoda osoba się tego nauczy, tym lepiej dla niej. przynajmniej jak dorośnie nie będzie 'jak z łańcucha spuszczona' i łatwiej jej będzie odmówić sobie pewnych 'wrażeń'.(rbk) Paweł Sienicki, Ja uważam,że to co robi Pan minister robi dobrze,ale Ania też ma trochę racjii |