|
"Zeznając jako świadek w procesie płk. Jana Lesiaka, Jarosław Kaczyński ocenił, że Lech Wałęsa ponosi odpowiedzialność za inwigilację opozycji z lat 90." Pewnie się Kaczyński zdziwił że sąd odtajnił akta z procesu Lesiaka. Te zeznania są tak chore, jak chorzy są Kaczyńscy
Komentując te zeznania, Wałęsa powiedział, że są one "tak chore, jak chorzy są Kaczyńscy". Nienawiść, małość, mania prześladowcza - podkreślił. Dodał, że z inwigilacją nie ma nic wspólnego. Kaczyńscy byli tak malutcy, że w ogóle mnie to nie interesowało. Wyrzuciłem ich, bo zorientowałem się, że mają manię prześladowczą, że nie pracują a tylko destabilizują. Dlatego rozprawiłem się z nimi wyrzucając na pysk jednego i drugiego. I teraz opowiadają te bzdury - dodał. Myślałem, że lata ich wyleczyły, a okazuje, że w dalszym ciągu postępują podobnie - podkreślił były prezydent. Czyżby Kaczyńscy byli aż tak zawistni i chcieli koniecznie pogrążyć Wałęsę, czy może też Wałęsa ma coś za skórą? Tego pewnie się nie dowiemy nigdy, bo każdy z nich będzie twardo obstawał przy swoim. Mnie osobiście jakoś nie chce się wierzyć w to że Wałęsa mógł inspirować jakieś tajne działania, jakoś mi to do niego nie pasuje. Natomiast mam już serdecznie dość wywlekania starych spraw, których i tak pewnie nikt nie wyjaśni, robi się z tego tylko niepotrzebny ferment, niech ktoś w końcu weźmie się za kraj. (Pest)
Jedna osoba skomentowała ten artykuł. barbara, Absolutnie jestem przekonana , że b. prezydent Wałęsa doskonale jest zorientowany o inwigilacji prawicy w latach 90-tych. Teraz wykręca się jak tylko może. Jego agenturalna przeszłość nie budzi wątpliwości. Przypomnijmy sobie jak zareagował na ujawnienie pseudonimu 'Bolek'. To mi zupełnie wystarcza. B. to jest przykre i smutne, ale prawdziwe. Barbara |