|
Wpisany przez Pest
|
|
sobota, 04 listopada 2006 20:19 |
|
"Demokracja w szkole, to nieporozumienie - uważa wicepremier, minister edukacji Roman Giertych. Jego zdaniem, jednym z największych błędów popełnionych w ostatnich latach było założenie, że w szkole panuje demokracja, co w praktyce oznaczało, że rządzą uczniowie."
Roman Giertych widać bardzo wziął sobie do serca reformowanie polskiego systemu edukacji, ciekawe czy ma to jakiś związek ze zbliżającymi się wyborami do samorządów? Jak myślicie? Reforma szkolnictwa w naszym kraju jest konieczna, to fakt. To, co się ostatnio dzieje w szkołach jest potworne, nauczyciele faktycznie nie mają praktycznie żadnych możliwości wpływania na uczniów, i dzieje się to, co się dzieje. Szkoda tylko, że większość pomysłów Giertycha jest raczej nieprzemyślana i rodzi się na konferencjach prasowych, Roman Giertych pewnie tak naprawdę nie ma jakiegoś gotowego, solidnego projektu ustaw reformujących szkolnictwo. Może rząd weźmie się tak naprawdę do pracy po wyborach samorządowych, skończą się te wielkie kłótnie, gospodarka rozkwitnie... Jak myślicie? (Pest)
|