|
Sąd wydał wyroki w sprawie seksafery. Andrzej Lepper został skazany na 2 lata i 3 miesiące, natomiast Stanisław Łyżwiński otrzymał wyrok w wysokości 5 lat. Wyroki są bez zawieszenia.
Szczerze mówiąc nie myślałem, że Lepper też zostanie skazany, ale się myliłem. Wyrok zapadł i to niemały, widocznie dowody przeciwko tym dwóm były na tyle mocne, że nie było wątpliwości co do ich winy. To już definitywny koniec kariery Łyżwińskiego i Leppera. Wstyd mnie ogarnia, jak pomyślę, że tacy ludzie przez całkiem spory okres czasu rządzili naszym państwem. Wstyd mi za ludzi, którzy na nich głosowali i którzy mimo wszystko nadal by chcieli na nich głosować (według najnowszych sondaży Samoobrona ma 2% poparcie społeczeństwa).
Oczywiście największą zasługę w dojściu do władzy Leppera ma PiS z Jarosławem Kaczyńskim na czele.
To właśnie Kaczyński wpuścił ludzi typu Lepper i Giertych na stanowiska rządowe. Teraz można to uznać za czarną i wstydliwą kartę w historii polskiej demokracji. Chociaż sam Jarosław winny się oczywiście nie czuje, według niego winne są temu inne partie a przede wszystkim PO - bo przecież nie chciało rządzić z PiS-em, przez to PiS nie miał wyboru i musiał związać się z LPR i Samoobroną. Och jaki biedny ten PiS...
Warto przypomnieć fakt, iż kiedy wybuchła seksafera z udziałem Leppera - to nie został on szybko usunięty ze stanowiska ministra rolnictwa. Lepper jeszcze przez długi czas urzędował za przyzwoleniem ówczesnego premiera Jarosława Kaczyńskiego.
Wielka szkoda, że Polska nie uniknęła takiego warcholstwa, jaki nam przez spory czas serwowała Samoobrona i LPR. Winni dojścia tych ludzi do władzy powinni mieć kaca moralnego - jednak jak pokazuje przykład Jarosława Kaczyńskiego - pewnie nie mają. (Pest) |