|
Polacy są w większości niechętni budowie u nas tarczy antyrakietowej - wynika z sondażu "Gazety Wyborczej". 52% badanych sądzi, że budowa bazy leży w interesie tylko Amerykanów, interes zarówno Ameryki, jak i Polski dostrzega 43%.
Jak widać w sondażach, większość Polaków jest lekko mówiąc niechętna budowie tarczy antyrakietowej na terytorium naszego kraju. Dlaczego tak się dzieje i czy taka tarcza jest nam w ogóle potrzebna? Skąd się bierze taka niechęć Polaków do tarczy? Oczywiście nie mogę się wypowiadać w imieniu wszystkich rodaków, ale wiem dlaczego ja jestem przeciwny budowie tej tarczy.
Czuję się oszukany przez Amerykę, już wiele razy nasz kraj szedł na rękę USA, a w zamian praktycznie nie dostaliśmy nic. Przytoczę tutaj choćby kwestię zakupu F-16 ze Stanów Zjednoczonych - za tym zakupem miały popłynąć do naszego kraju ogromne pieniądze w związku z umową offsetową. Jednak do tej pory z offsetu niewiele zostało zrealizowane, a samoloty jakie zamówiliśmy są wątpliwej jakości. My z tej umowy wywiązaliśmy się wzorowo, jednak USA po prostu nas wykiwały.
Kolejną sprawą jest to, iż wspieraliśmy USA w wojnie w Iraku, te poparcie może nie miało zbyt dużej wartości militarnej, lecz na samym początku konfliktu miało ogromną wartość polityczną. Stany w tym okresie mogły się poszczycić kolejnym sojusznikiem w walce z terroryzmem - przy ogromnym sprzeciwie Niemiec i Francji. Za nasze wsparcie porządnie nam się dostało w Europie, ostro krytykowały nas Niemcy i Francja. Mieliśmy wtedy nadzieję, że dzięki wsparciu jakie daliśmy USA zaowocuje to chociaż zniesieniem obowiązku wizowego dla obywateli RP wyjeżdżających do USA. Niestety kolejny raz się przeliczyliśmy i chociaż sprawa wiz nie miała jakiegoś znaczenia ekonomicznego, to miała dla nas wielkie znaczenie symboliczne. Zniesienie wiz miało być swoistym ukoronowaniem zacieśniających się stosunków między Polską a USA. Nic z tego nie wyszło i w tym momencie USA otrzymały największą "krechę" od Polaków w historii stosunków między naszymi krajami.
Drugą sprawą jest to, że tarcza antyrakietowa jest dla nas raczej zbędna. Chociaż wspierając USA w walce z terroryzmem naraziliśmy się wszelkiej maści terrorystom, to realnego zagrożenia ataku bronią rakietową na nasz kraj nie ma. Głośno jest ostatnio wokół Iranu, który stara się zbroić i to podobno właśnie Iran mógłby nas ostrzelać rakietami. Jednak Iran o wiele bardziej niż nas nienawidzi Izraela i to pewnie ten kraj byłby na pierwszym miejscu celem ataku. Lecz wiadomo, że Izrael ma potężną armię, która nigdy nie dopuści do takiego ataku - bombardując prewencyjnie obiekty, które by mogły zagrozić Izraelczykom.
Myślę więc, że po raz kolejny niepotrzebnie nadstawiamy "karku" i narażamy się choćby na krytykę ze strony Rosji. Te nasze "wychodzenie przed szereg" przynosi nam więcej szkody niż pożytku, jeśli w ogóle o jakimś pożytku można tutaj mówić. (Pest) |